Braki personelu to wzrost zagrożenia dla podopiecznych

„Niebezpieczne, niewłaściwe” - za takie uznano warunki panujące w w domu opieki w Northampton po tym jak placówka znalazła się w sytuacji braku wystarczającej liczby personelu. Raport przygotowany przez Care Quality Commission (CQC) wobec Argyle House Care Home kończy się wnioskiem o wprowadzenie niezbędnych zmian w terminie najbliższych 6 miesięcy.
 
Placówka mieszcząca się przy Harlestone Road zdaniem inspektorów badających jej codzienne działanie uznana została za niebezpieczną, co ma zasadniczy wpływ na znajdujących się w niej pacjentów. Są oni narażeni na samotność, nie zapewnia się im należytej higieny.

Niektórzy pensjonariusze biorą prysznic zaledwie raz w miesiącu. W łazienkach odpada farba ze ścian

 
Wobec zespołu prowadzonego przez menadżera Paramjit Kaur wysunięto wnioski, które mówią też o przypadkach niewłaściwego zachowania prywatności podopiecznych. Ponadto stosuje się wobec nich niebezpieczne praktyki, a to w jaki sposób obchodzi się z nimi personel nazwano „niegodnym”. Na pościeli pacjentów widoczne były plamy po napojach przyjmowanych przed kilkoma dniami.

Niezapowiedziana kontrola miała miejsce we wrześniu br. Była ona częścią dochodzenia związanego ze śmiercią pacjenta, który zmarł podczas korzystania z ubikacji. Poinformowana o sprawie policja nie potwierdziła, by zdarzenie to miało charakter kryminalny. Zgon podopiecznego zakwalifikowano jako nieszczęśliwy wypadek.
 
Inspektorzy z CQC ustalili ponad wszelką wątpliwość, że braki kadrowe mają wpływ na jakość oferowanych w placówce usług. Potwierdzają to pacjenci, którzy skarżą się na niewystarczającą liczbę personelu, co przekłada się na brak realizacji wymaganych zadań na bieżąco. W placówce w trakcie kontroli znajdowało się 87 miejsc dla pacjentów.
 




Komentarze