Polska para skatowała 4 miesięczne dziecko Połamali mu 28 kości! Jest wyrok w tej sprawie!

Pęknięte stawy kolanowe, połamane żebra i kostki u nóg – w takim stanie zastała położna  4 miesięczne dziecko wychowywane przez parę Polaków z Brighton. Łącznie podczas obdukcji doliczono się 28 złamanych kości. Informacja ta zszokowała lokalną społeczność.

Poturbowane dziecko odkryła położna z Royal Sussex County Hospital wykonując rutynową kontrolę. Już na pierwszy rzut oka było można się domyśleć, że z dzieckiem dzieje się coś złego. Położna wezwała karetkę w celu przetransportowania go do szpitala. Na miejscu, po szeregu badań, stwierdzono 28 złamań kości - w tym powykręcane i pęknięte stawy kolanowe, połamane kostki u nóg, żebra oraz ręce. Co gorsza stwierdzono, że dziecko doznało tych wszystkich złamań około 6 tygodni wcześniej. Świadczy to o tym, że maluch przez tak długi czas leżakował w ogromnych cierpieniach. Według lekarzy każdy najmniejszy ruch sprawiał mu duży ból. Lekarze już podczas przeprowadzenia wstępnych badań wezwali do szpitala policję. Funkcjonariusze chwilę później aresztowali polską parę.
 
Zwyrodniałymi rodzicami okazali się 32 letni Adam Jędrzejczak i 22 letnia Aleksandra Kopińska. Oboje podczas przesłuchania twierdzili, że dziecko mogło potknąć się o wygiętą krawędź dywanu co spowodowało jego upadek. Śledczy oczywiście nie uwierzyli w te brednie i rozpoczęli dogłębne śledztwo. Okazało się, że Jędrzejczak był już wcześniej notowany za przemoc w rodzinie. Było to w 2011 roku i według danych policji miał znęcać się fizycznie i psychicznie nad własną matką. Po przesłuchaniu znajomych i sąsiadów dowiedziano się, że jego związek z Aleksandrą Kopińską był bardzo burzliwy. W domu atmosfera była bardzo napięta i przepełniona agresją.

Podejrzewa się, że Kopińska była bita i wyzywana przez swojego partnera co wywołało u niej zastraszenie. Podczas jej przesłuchania nie potrafiła racjonalnie wytłumaczyć całej tej sytuacji i nie powiedziała ani jednego złego słowa odnośnie Jędrzejczaka. Śledczy są przekonani, że Jędrzejczak w sposób agresywny wywarł na nią taką presję, że po prostu boi się zeznawać przeciwko niemu.

W międzyczasie lekarze z Royal Sussex County Hospital otoczyli pobite dziecko szczególną opieką. Na szczęście wszystkie złamania zaczęły bardzo szybko się goić. Stwierdzono że doznane urazy po wyleczeniu nie będą miały żadnego wpływu w przyszłości na stan fizyczny dziecka.

Po kilku miesiącach polska para stanęła przed sądem. Jędrzejczak próbował utrudnić rozpoczęcie procesu domagając się, aby poczekać kilka dni na jego adwokata z Polski. Bardzo zirytowało to sędziego, który stwierdził, że adwokat z Polski miał kilka tygodni na przybycie do UK, aby stanąć w obronie oskarżonego. Jędrzejczak zaczął wykłócać się z sędzią argumentując, że to on tutaj jest ofiarą ponieważ jest dyskryminowany odmawiając mu możliwości skorzystania z własnego prawnika. To jeszcze bardziej zdenerwowało sędziego, że próbuje on zrobić z siebie ofiarę.

Jędrzejczakowi i Kopińskiej przydzielono obrońce z urzędu. Ten jednak wystąpił do sądu z odwołaniem go od tej sprawy ponieważ para nie chce w żadnym wypadku z nim rozmawiać. Oboje stanęli przed sądem odpowiadając z wolnej stopy. Podczas rozprawy przedstawiono relację sąsiadów polskiej pary oraz pracowników medycznych, którzy doglądali dziecko tuż po jego porodzie. Wszyscy jednoznacznie stwierdzili, że oskarżony zawsze przejawiał akty agresji wobec nich i swojej partnerki.

Jędrzejczak oraz Kopińska nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Mimo tego że Kopińska najprawdopodobniej fizycznie nie skrzywdziła dziecka została uznana winną wraz ze swoim partnerem. Oboje skazano - na 8 lat pozbawienia wolności. Jędrzejczak będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie dopiero po odbyciu 2/3 kary.




Komentarze