Polonijna mobilizacja. Ambasadę i konsulaty zaleje wyborcza korespondencja!

Ponad 120 tysięcy Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii zarejestrowało się do wyborów prezydenckich, które odbędą się w niedzielę 28 czerwca. Wybory odbędą się w trybie korespondencyjnym. Najwięcej głosów spodziewanych jest w Londynie, choć kolejne trzy miasta Manchester, Edynburg i Belfast, gdzie utworzono łącznie 10 obwodowych komisji wyborczych powinny przygotować się na kopertowe tsunami. Czy urzędnicy podołają wyzwaniu i na czas policzą głosy czy też tak jak w przeszłości na wyniki zbiorcze z Londynu będzie trzeba czekać tak długo, że możliwe będzie ich unieważnienie?

W 2015 r. podczas Wyborów do Sejmu RP i Senatu RP, polskie służby konsularne z Londynu nie wyrobiły się z podaniem wyników zbiorczych i Państwowa Komisja Wyborcza musiała wstrzymać podanie wyników w Polsce. Ważność głosowania Polonii i wyborów przeprowadzonych na wyspach brytyjskich limitowano wówczas warunkiem przesłania ich w terminie dodatkowych 24 godzin. Podstawowe 24 godziny od zamknięcia lokali wyborczych nie starczyły bowiem urzędnikom na policzenie głosów.

Czy taka sytuacja może się powtórzyć skoro otrzymano rekordową liczbę zgłoszeń z wnioskami do dopisanie się do spisów wyborców w UK? Chętnych do głosowania jest ponad 120.000 osób. W zeszłorocznych wyborach do głosowania zarejestrowało się 98 tys. wyborców. W przypadku wyborów parlamentarnych było to nienotowanym wcześniej rekordem. Obwodowe komisje wyborcze pracowały jednak w nie zakłóconym trybie. Nic nie ograniczało sposobu ich pracy.

W zeszłym roku głosy policzono i przesłano do Polski na czas, choć było ich o połowę więcej niż w 2015 r. Tym razem, w 2020 r. sytuacja będzie wyglądać nieco inaczej. Liczbę obwodowych komisji wyborczych ograniczono do 10., a także przewidziano jedynie korespondencyjny tryb głosowania. To wszystko z uwagi na stan zagrożenia epidemicznego i ogłoszoną w UK pandemię koronawirusa. Ograniczone są więc możliwości pracy w komisjach.

We wcześniejszych wyborach przy każdej z komisji mogli być obecni tzw. mężowie zaufania oraz członkowie wszystkich komitetów wyborczych reprezentujących kandydatów biorących udział w wyborach. Przy obostrzeniach związanych z dystansem społecznym utrzymanie tych samych zasad, dających możliwość kontrolowania przebiegu głosowania, będzie utrudnione. Komisje utworzone zostaną w placówkach dyplomatycznych, a w ich skład wchodzić będą głównie urzędnicy.

Royal Mail poinformowała, że z uwagi na pandemię koronawirusa listonosze nie będą dostarczali poczty w soboty. Praca odbywa się więc w trybie 5 dni roboczych na tydzień. Służby konsularne zobowiązane są wysłać pakiety wyborcze najpóźniej na 6 dni przed wyborami - czyli do poniedziałku 22 czerwca. By było to możliwe pakiety wyborcze powinny już być drukowane, pakowane w koperty i czym prędzej nadawane pocztą, by dotarły do wyborców.

Wypełnioną kartę do głosowania umieszczoną w kopercie wyborca powinien dostarczyć do danej komisji wyborczej do 26 czerwca samodzielnie np. za pośrednictwem poczty lub przez kogoś. W instrukcji głosowania sprecyzowano, że można ją również dostarczyć na 2 dni do danego konsula lub osobiście w dniu głosowania do właściwej komisji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych sugeruje, by odesłać koperty zwrotne jak najszybciej.

 




Komentarze