Pomysłodawca przelotu z bannerem nie zamierza nikogo przepraszać

Od wczorajszego wieczora Internet zalewają tysiące komentarzy, które kolejny raz dzielą mieszkańców wysp brytyjskich na tych popierających pomysł przelotu Cesny 182 z banerem "White Lives Matter Burnley" i przeciwników doszukujących się w wyeksponowanym haśle kolejnego przejawu rasizmu. Przed upływem doby na jaw wyszło kto stoi za podniebnym happeningiem. To Jake Hepple z Colne (Lancashire), który zapłacił pilotowi, by przeciągnął baner nad stadionem.

O tym, że za pomysłem stoi Jake Hepple świadczyć ma wpis jaki zamieścił na swoim profilu w serwisie społecznościowym Facebook: "I'd like to take this time to apologise... to absolutely f***ing nobody!" Mieszkaniec Colne w Lancashire nie kryje się z tym, iż popiera działalność organizacji English Defence League (EDL) i jej lidera Tommyego Robinsona, z którym pozował do zdjęć.

Samolot, który pociągnął baner to Cesna 182 należąca do firmy Air Ads Ltd ze Stockport. Usługi polegając na zaprezentowaniu w powietrzu dowolnego sloganu kosztują £500 a godzinę. Firma była w przeszłości karana za zbyt niski przelot nad stadionem Everton. Było to w 2017 r. Okoliczności wczorajszego przelotu stały się przedmiotem czynności podjętych przez Lancashire Police, która bada czy nie złamano prawa.

Karą za przelot na wysokości 120 metrów (400 ft) w 2017 była grzywna w wysokości £2.000, którą obciążono jednego z dyrektorów firmy Alana Elliotta. Prowadzona przez niego maszyna wystartowała z Goodison Park nad stadion Everton. Na banerze, który wówczas pociągnęła widniał napis "Thank you Mr Kenwright". Było to pozdrowienie - ukłon wyrażony w stronę prezesa klubu Everton Football Club. Choć intencje były pozytywne to przelot zakończył się karą finansową.

white lives matter baner 2


white lives matter baner 3




Komentarze