Trzy dni przed atakiem wyszedł z psychiatryka, gdzie trafił po przedawkowaniu

Narkotyki w Libii są tańsze niż jedzenie. Ich zażywanie jest zabronione prawem. Za ich posiadanie i przyjmowanie grożą długoletnie kary więzienia i kary pieniężne. Khairi Saadallah, który w zeszłą sobotę zamordował 3 osoby w Reading, wiedział o tym i po przyjeździe do UK nie krył się z tym, iż robi tu to wszystko czego broniono mu w ojczystym kraju. Kiedy ostatnio przedawkował trafił do szpitala na oddział psychiatryczny. Dokładnie tam, gdzie proponowała umieścić go jego matka. Wyszedł jednak 3 dni przed dokonanym atakiem.

Libijskie władze próbując walczyć z handlem narkotykami postanowiły karać nie tylko gangi i dilerów, ale również osoby, które je przyjmowały. Zamiast pomocy i leczenia stosuje się tam kary więzienia oraz grzywnę. Co innego w Wielkiej Brytanii, gdzie o prawo pobytu w 2012 r. wnioskował Khairi Saadallah. Przyznany mu w 2018 r. status azylanta, oraz zaoferowana pomoc w postaci mieszkania i zasiłku, rozzuchwaliły go do tego stopnia, że wiedząc, iż nie zostanie deportowany z powrotem do Libii, dawała mu poczucie pewności - pewnego rodzaju nietykalności.

Po dokonaniu ataku na ochroniarza podczas próby kradzieży sklepowej, ataku na policjanta podczas interwencji, a także sędziny podczas procesu karnego, nie przestał szukać granic własnych możliwości. Będąc przekonanym o tym ,iż za każdym razem jego stan psychiczny będzie mógł być wytłumaczony wcześniejszym i przeżyciami z okresu pobyty w Libii i trwającej tam wojny domowej, nie obawiał się odpowiedzialności. Powróciły problemy ze zdrowiem psychicznym, bezdomność, długi, uzależnienie od alkoholu i narkotyków, aż w końcu pobyt w szpitalu psychiatrycznym.

Na trzy dni przed atakiem w Reading Khairi Saadallah opuścił Reading's Prospect Park Mental Hospital. W raporcie opisującym jego stan zdrowia zapisano, że wymaga opieki i leczenia, które nie jest dostępne w okolicy miejsca jego pobytu. Pomimo desperackich prób znalezienia sposobu na pomoc i przy braku dostępnego wsparcia podjęto decyzję o wypisaniu go ze szpitala psychiatrycznego. Jego osobę opisano jako niestabilną emocjonalnie z zaburzeniami osobowościowymi i cierpiącą na zespół stresu pourazowego (PTSD).

Na zdjęciu: Khairi Saadallah, w tle park w Reading - miejsce, w którym 25-latek zabił 3 osoby.




Komentarze