Ambasada pokazuje jak ciężko pracuje - nie widać, by lizano znaczki! (VIDEO)

Polskie służby dyplomatyczne dwoją się i troją, by na czas wysłać pakiety do głosowania w II turze Wyborów Prezydenckich 2020. Przy stolikach zasypanych kartami do głosowania, instrukcjami o tym jak oddać głos oraz kopertami zwrotnymi i kopertami głównymi siedzą zamaskowani wolontariusze, którzy w pocie czoła kompletują i adresują pakiety wyborcze. Wbrew temu co mówi się w Polsce - w konsulacie nikt znaczków nie liże!

Biura polskich służb dyplomatycznych zamieniły się w tymczasowe biura pocztowe, gdzie w trybie ręcznej manufaktury przygotowywane są pakiety wyborcze dla emigrantów zamierzających oddać głos w II turze Wyborów Prezydenckich 2020. Zadaniem wolontariuszy jest skompletowanie kilkuset tysięcy pakietów do głosowania.

Według MSZ do głosowania w I turze zgłosiło się 387 tys. Polaków mieszkających za granicą. Na wyspach brytyjskich przyjęto ok. 130 tys. wniosków o dopisanie do list wyborców. Po zakończeniu głosowania i podliczeniu otrzymanych głosów okazało się, że na całym świecie 45 tys. z nich nie dotarło do komisji wyborczych na czas.

Obserwujący przebieg głosowania sędzia Wojciech Hermeliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej (PKW), przedstawił szereg uwag odnoszących się do organizacji wyborów. Zauważył, że odmawiano przyjęcia pakietów od osób prywatnych - co nie powinno mieć miejsca, a także zwrócił uwagę na "lizanie znaczków w konsulacie".

Ambasada Polska w Londynie postanowiła pokazać jak wygląda praca przy pakowaniu oraz wysyłce pakietów wyborczych i opublikowała w Internecie film video. Widać na nim kilkanaście osób z maseczkami na twarzach podczas żmudnej pracy polegającej na skompletowaniu tysięcy pakietów. "Praca wre, bo czasu mało" - pisze na Twitterze Polish Embassy UK. 

Londyn - praca wre bo mało czasu


Londyn - praca wre bo malo czasu 2




Komentarze