"Cios, za ciosem" - ku pamięci zmarłych świeca, minuta ciszy i dla NHS klaskanie

Wczoraj wieczorem przed siedzibą premiera wystawiono lampion z zapaloną wewnątrz świecą. W ten sposób i dodatkowo minutą ciszy uczczono pamięć ponad 40 tysięcy osób, które zmarły podczas pandemii koronawirusa. Dziś wieczorem Boris Johnson spotka się w ogrodzie za 10 Downing Street z pracownikami służby zdrowia, z którymi wspomni 72 rok działalności NHS. Miało już nie być narodowego klaskania, ale szef brytyjskiego rządu zdecydował, że uniesie ręce jeszcze ten jeden raz. Premier zadaje wirusowi "cios, za ciosem". W kolejnych 30 krajach wyleczono więcej osób niż w UK!

Pod koniec czerwca głośno zrobiło się o tym, że naukowcy próbują namówić rząd do eksperymentu polegającego na całkowitym zdjęciu lockdownu w celu obserwacji rozwoju wydarzeń - >>Uwaga eksperyment: "zdejmiemy blokadę w dużym mieście i zobaczymy co się stanie...<<. Zamiast poluzowania ograniczeń w podanym jako przykład Southampton doszło do przywrócenia surowych obostrzeń w Leicester "Lestergetto - W 100 dzień blokady kraju miasto wraca do wcześniejszych ograniczeń".

Mieszkańców Leicester uprzedzono, że jeśli w sobotni poranek - kiedy ponownie planuje się otworzyć puby - ruszą na piwo np. do Nottingham, to nie zostaną obsłużeni, a o próbie złamania lockdownu powiadomiona zostanie policja.  Dodatkowo za pośrednictwem mediów postraszono, że w ślady ponownie zamkniętego Leicester bardzo szybko może pójść Liverpool. Mieszkańcy wysp brytyjskich buntują się przeciwko represyjnym decyzjom rządu, który tłumaczy swoje działanie koniecznością walki z wirusem.

W trzecim miesiącu blokady sporo zamieszania na brytyjskich ulicach spowodowały echa wydarzeń mających swój początek w Stanach Zjednoczonych. Pikiety i marsze po śmierci Georga Floyda zakłóciły porządek zarówno w stolicy jak i kilku innych miastach. Władze do zaprowadzenia porządku wysłały dodatkowe siły policyjne. Premier zapytany o zdanie na temat klękania stwierdził, że nie wierzy w gesty i nie padnie na kolana. Dzień później wystawił przed swoją siedzibą lampion z zapaloną wewnątrz święcą i wziął udział w minucie ciszy. 

To nie koniec gestów i symboliki z udziałem rządu, którego zachowanie obserwują mieszkańcy wysp brytyjskich podczas pandemii koronawirusa. Dziś w 72. rocznicę działalności NHS odbędzie się narodowe klaskanie - Clap for Carers, które odwołano przed kilkoma tygodniami. Służba zdrowia kolejny raz będzie wychwalana choć odkąd ogłoszono pandemię koronawirusa na wyspach udało się wyleczyć jedynie 1.375 osób, podczas gdy na świecie na 11,2 mln ujawnionych zarażeń ozdrowiało już ponad 6,02 miliona osób.

Na początku maja Wielka Brytania znajdowała się na 65. miejscu pod względem liczby osób, które udało się wyleczyć z koronawirusa - "Milion wyleczonych z koronawirusa na świecie. Stabilizacja pandemii?". Po dwóch miesiącach w zestawieniu prowadzonym przez Johns Hopkins University (JHU) UK znajduje się na 104. pozycji z liczbą 1.375 wyleczonych. W walce z koronawirusem lepiej poradziły sobie między innymi takie kraje jak Kosowo - 1.707, Sudan - 4.673 oraz Norwegia - 8.138  wyleczonych.

Dla przykładu w Polsce ozdrowiało już 23.127 osób. W sąsiednich Czechach, gdzie na praskim moście ustawiono 500 metrowy stół biesiadny, by uczcić koniec walki z koronawirusem wyzdrowiało 7.250 osób i oficjalnie zakończono pandemię. Tam nikt nikomu nie nakazuje nosić maseczek, ani też zachowywać publicznego dystansu. Ludzie klaszczą z własnej woli, bo po 3,5 miesiąca udało się zakończyć jeden z najtrudniejszych okresów w dziejach powojennej Europy. Pora wyciągnąć wnioski i zweryfikować decyzje podejmowane oraz ich zasadność wobec realnego zagrożenia.

boris_boksuje_covida 2




Komentarze