H&M, John Lewis, Pret A Manager zamkną 250 sklepów i zwolnią tysiące osób

Kolejne znane i lubiane brytyjskie marki przechodzą przez wyjątkowo trudny okres w swojej działalności. Po latach sukcesów i rozwoju nadszedł czas na uszczuplenie liczby sklepów i zwolnienie tysięcy osób. Restrukturyzacja związana z zamykaniem punktów handlowych i migracją do Internetu ratuje przed bankructwem, ale sprawia, że pustoszeją ulice i centra handlowe.

Największe zmiany są przed siecią H&M, która zapowiedziała, że rozważa zamknięcie 170 sklepów w Europie. Nie wiadomo jeszcze ile spośród tej grupy to sklepy na wyspach brytyjskich. Pewne jest jednak, że sporo osób straci pracę. Właściciel marki zapowiadał wprawdzie otwarcie w tym roku 130 nowych sklepów, ale konieczność zweryfikowania tych planów wymusiła ogłoszona na świecie pandemia koronawirusa.

Kolejną znaną brytyjską marką przechodzącą przez problemy jest John Lewis, który zapowiedział, że zamknie 8 sklepów w UK i zmuszony będzie zwolnić 1.300 osób. Choć sklepy tej sieci całkiem niedawno zostały otwarte, bo poluzowano restrykcje związane z pandemią, to sklepy w Croydon, Swindon, Tamworth, Newbury, Heathrow Terminal two, London St Pancras station, Birmingham Bullring i Watford nie zostaną już otwarte.

Pandemia koronawirusa odciśnie swoje piętno również na popularnej sieci kawiarnio-restauracji Pret A Manager, która zamknie definitywnie 30 punktów w UK i zwolni 1.000 osób. Sieć licząca blisko 300 punktów handlowych wróciła do pracy, ale z uwagi na niespotykaną od lat niską liczbę klientów nie jest w stanie wrócić do pułapu obrotów z ostatniego kwartału 2019 r. i początku 2020 r.




Komentarze