Proces rzeźnika z Hull został odroczony do stycznia 2021 r.

Lisa i Russ Squire - rodzice zaginionej 31 stycznia 2019 r. studentki z Hull - do samego końca wierzyli, że ich córka zostanie odnaleziona żywa. Trzymając się za ręce udzielili wywiadu, w którym prosili o pomoc w poszukiwaniach. Po 7 tygodniach niepewności z rzeki Humber wyłowiono ciało. Wątpliwości rozwiała identyfikacja ciała. Rodzice zmarłej Libby Squire na sprawiedliwość i ukaranie sprawcy będą musieli poczekać do przyszłego roku. Proces przeciwko Pawłowi Rełowiczowi przełożono do stycznia 2021 r.

Policja badająca okoliczności zaginięcia 21-letniej studentki miała wyjątkowo trudne zadanie, by z zaginięciem powiązać pochodzącego z Polski Pawła Rełowicza. Wprawdzie zdobyto dowody na to, że grasował po okolicy, w której mieszkał gdzie podglądał osoby uprawiające seks, kradł z ich domu podniecające go przedmioty, a także obnażał się w miejscach publicznych, tak nie było oczywistych dowodów na powiązanie go z zaginięciem młodej Brytyjki.

Śledczy kilkukrotnie wracali do domu, w którym Rełowicz mieszkał z żoną i dziećmi, by dokonać kolejnego przeszukania i zajrzeć tam, gdzie jeszcze nie zaglądano lub przeszukać dom raz jeszcze, by nic nie umknęło ich uwadze. Ostatecznie Polak oskarżony został o szereg przestępstw z okresu 2017-2019 nie związanych z zaginięciem Brytyjki i trafił do aresztu śledczego. Z uwagi na wcześniejsze miejsce pracy media nadały mu pseudonim "rzeźnik z Hull".

Przełom w sprawie pojawił się 20 marca, kiedy straż przybrzeżna patrolująca kanał rzeczny wypatrzyła dryfujące w wodzie ciało. Po identyfikacji okazało się, że to zaginiona studentka. Rełowicz oskarżony został o gwałt i morderstwo. Termin procesu karnego wyznaczono na czerwiec 2020 r. Z uwagi na pandemię koronawirusa proces został odroczony na początek przyszłego roku. Rodzice Libby Squire na sprawiedliwość będą czekać kolejne pół roku.




Komentarze