Surowsze kary dla piratów drogowych powodujących śmierć - od 14 lat do dożywocia!

Kierowcy ignorujący przepisy o ruchu drogowym, przekraczający dozwoloną prędkość, prowadzący pojazdy pod wpływem alkoholu i narkotyków, doprowadzając do kolizji i wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym powinni być surowiej karani - uważa Theresa May, która przygotowała projekt ustawy zakładającej zwiększenie odpowiedzialności karnej dla piratów drogowych.

Theresa May po zakończeniu pracy na stanowisku premiera pozostała w szeregach partii Konserwatystów, by wypełnić powierzone jej przez wyborców zadanie jakim jest pełnienie funkcji posła brytyjskiego parlamentu. Wśród podjętych przez nią działań jest próba zwrócenia uwagi na potrzebę znowelizowania ustawy Road Traffic Offenders Act 1988, której regulacje zbyt łaskawie traktują kierowców doprowadzających do wypadków ze skutkiem śmiertelnym.

Podczas środowego posiedzenia parlamentu Theresa May zaproponowała podwyższenie odpowiedzialności karnej do możliwie najwyższego pułapu, tak by sędziowie orzekający wyroki mogli wysłać zabójczych piratów drogowych do więzienia na okres od 14 lat z możliwością rozszerzenia kary do dożywocia. Przy okazji pierwszego czytania projektu ustawy Theresa May wspomniała nazwiska kilku osób, które zginęły na skutek wypadków spowodowanych przez niebezpiecznych kierowców.

Wśród osób, o których wspomniała Theresa May była Bryony Hollands z Berkshire. 21 sierpnia 2015 r. w idącą po chodniku 19-latkę uderzył pojazd prowadzony przez kierowcę będącego pod wpływem alkoholu i narkotyków. Skazano go na 8 lat pozbawienia wolności z czego odsiedział połowę i wyszedł na wolność. Ojciec nastolatki podjął się przygotowania kampanii wzywającej do zwiększenia odpowiedzialności karnej dla kierowców.

W akcji Marka Hollandsa (na zdjęciu) #RoadsToJustice wzięły udział tysiące osób. Petycja z 2016 r. podpisana przez 21.331 osób doczekała się następującej odpowiedzi z brytyjskiego parlamentu: "Rząd jest świadomy obaw dotyczących kwestii związanych z poważnymi wykroczeniami drogowymi i maksymalnymi karami za te wykroczenia." Rodzina dziewczyny musiała się jednak pogodzić z tym, że kierowca wyszedł na wolność przed końcem wyroku.

Clara Lee i jej mąż Eddy, zmarli na skutek kolizji na drodze M4. Kierowca odpowiedzialny za zdarzenie skazany został na 22 miesiące pozbawienia wolności. 13-letnia Max Simmons zmarła na skutek wypadku, do którego w grudniu ub.r. doprowadził kierowca James Lavine. Był on pod wpływem narkotyków. Skazano go na 6 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności. Wymienione nazwiska Theresa May odczytała występując przed parlamentem.

Była premier jest zakłada, że propozycja podniesienia odpowiedzialności karnej dla kierowców doprowadzających do śmierci innych osób znajdzie poparcie wśród członków parlamentu. By nowelizacja ustawy mogła wejść w życie czeka ją drugie czytanie oraz dyskusja. Projekt zmian gotowy był jeszcze zanim Theresa May ustąpiła z funkcji premiera. Zmiany na stanowisku szefa partii miały wpływ na opóźnienie prac związanych z tą ustawą.

Na zdjęciu: Mark Hollands, (Fot.Facebook).




Komentarze