Po wizycie Rumunki jubiler stracił diamenty warte £4,2 miliona!

52-letnia obywatelka Rumunii przez 4 lata przekonana była, że jej skok na jubilera zakończył się powodzeniem. Kobieta weszła do luksusowego sklepu Boodles na terenie Mayfair w Londynie i po prywatnym pokazie biżuterii opuściła go z diamentami wartymi £4,2 miliona zostawiając w rękach oszukanego przedsiębiorcy nic nie warte kamyki. Policja odnalazła oszustkę za granicą i w zeszłym miesiącu sprowadziła ją na wyspy brytyjskie.

52-letnia Georgeta Danila z Rumunii jest kolejną osobą zatrzymaną po skoku dokonanym w przysłowiowych białych rękawiczkach. Za kobietą wydano międzynarodowy list gończy. Policja zatrzymała ją na terenie Francji. Śledztwo pomogło zatrzymać też 27-letniego Michaela Jovanovica, który przedstawił się jubilerowi za rosyjskiego kupca

W kradzieży przygotowanej tak, by nie oddać ani jednego strzału i zranić nikogo, udział wziął międzynarodowy gang składający się z trzech osób. Dwie osoby - Danila i Jovanovic - udały się na spotkanie, podczas gdy trzeci członek ekipy obserwował sklep, by zebrać jak najwięcej informacji mogących pomóc w przygotowanym oszustwie.

Przestępcy umówili się z jubilerem w marcu 2016 r., by omówić zakup 7 diamentów, w tym jednego który wyszlifowany został na kształt serca i wart był £2,2 miliona. Rumunka podająca się podczas skoku za Annę wcieliła się w rolę ekspertki mającej potwierdzić autentyczność i wartość pokazywanych diamentów.

Podczas spotkania z jubilerem zadzwonił telefon Anny, co na chwilę odwróciło uwagę pracowników sklepu jubilerskiego. To był zaplanowany w scenariuszu skoku moment, który dał oszustom kilka sekund na podmianę diamentów na nic nie warte kamyki. Przestępcy zabrali ze sobą kosztowne kamienie, a te nic nie warte powędrowały do pudełka i sejfu.

Po spotkaniu Anna wyszła od jubilera i przekazała diamenty oczekującemu w pobliżu członkowi gangu. Jak ustaliła policja, przestępcy zaledwie kilka godzin później byli już we Francji. Kolejnego dnia jeden z rzekomych kupców zadzwonił do jubilera, by potwierdzić zakup. Dopiero po tej rozmowie pracownicy sklepu zauważyli brak diamentów.

O tym, że była to zorganizowana akcja świadczy fakt, że w pobliżu jubilera znajdowały się dwie inne kobiety, które wyglądem przypominały Annę. Ich obecność miała pozwolić oszustce zyskać dodatkowy czas na ucieczkę z miejsca zdarzenia. W trakcie śledztwa ustalono, że na zlecenie gangu obserwację jubilera prowadził Christophe Stankovic.

Przestępcy próbując zatrzeć za sobą ślady w takcie poruszania się po Londynie używali taksówek. Zmieniali je, by zmylić policję i utrudnić złapanie. Ostatecznie udało się im osiągnąć ten cel i choć szczegółowo przeglądano nagrania CCTV z rożnych części miasta to trop za grupą ostatecznie się urwał.

Zdjęcia przestępców przekazano policji z różnych krajów. W styczniu br. we Włoszech zatrzymano Jovanovica. Podczas rozprawy pod koniec maja sąd Southwark Crown Court skazał go na 3 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Zatrzymana i sprowadzona z Francji Rumunka doprowadzona została przed sąd, ale jej sprawę odroczono do 1 września.

skok na jubilera 3

Na zdjęciu: Michael Jovanivic.

 




Komentarze