Jak zmarła żona Polaka z Worcester - samobójstwo czy morderstwo?

Choć od śmierci Tatiany Rzepki minęło wiele miesięcy, to w tym tygodniu policja zdecydowała się ponownie przeszukać mieszkanie rodziny emigrantów, a także wykonać kolejne czynności procesowe wobec męża zmarłej. Okoliczności śmierci 37-letniej Mołdawianki, będącej żoną 42-letniego Polaka pracującego jako kierowca autobusu miejskiego, pozostają wciąż niewyjaśnione. Policja nie ujawniła nawet kiedy dokładnie kobieta zmarła oraz w jakich okolicznościach doszło od odnalezienia jej ciała.

W poniedziałek 10 sierpnia 2020 r. przed Stourport Coroners Court ma odbyć się finałowe posiedzenie w sprawie śmierci 37-letniej Tatiany Rzepki. Na kilka dni przed tą datą policjanci z Worcester przeprowadzili kolejne czynności w sprawie polegające na przeszukaniu nieruchomości, w której kobieta mieszkała przed śmiercią wraz z mężem i córką.

Z komunikatu przekazanego mediom wynika, że 42-latek został zwolniony z aresztu, po czym ponownie go aresztowano i kolejny raz zwolniono, a także pouczono, by współpracował z detektywami prowadzącymi śledztwo. Zaskakujący przebieg sprawy wzbudził zainteresowanie lokalnej społeczności polonijnej, której opisywana przez media para jest dobrze znana.

Śledczy jak dotąd nie zdecydowali się zbyt wiele ujawnić w sprawie śmierci Mołdawianki będącej żoną Polaka. Nie zdecydowano się na ujawnienie jego danych personalnych ponieważ nie przedstawiono mu konkretnych zarzutów ani też nie postawiono w stan oskarżenia co dawałoby taką podstawę. Nie przesłuchano też Polaków, którzy mogliby wnieść coś nowego - być może istotnego - do tej sprawy.
 




Komentarze