Internetowe kpiny z imienia psa adoptowanego przez książęcą parę

Wybór imion dla zwierząt domowych jest dla ich właścicieli czynnością równie ważną jak nadawanie imion dzieciom. Zwierzęta, w przeciwieństwie do ludzi, otrzymują zarówno imiona postaci z bajek i filmów, ale też imiona, które nadawane są na co dzień ludziom. Czasem nadaje się im imiona, które trudno skategoryzować. W tym zakresie nie ma w zasadzie żadnych ograniczeń. W ostatnich dniach uwagę Internautów zwróciło imię psa Księcia Harrego i Meghan Markle, którzy po adopcji psa w 2018 r. długo utrzymywali jego imię w tajemnicy...

Książe Harry i Meghan Markle poznali się w Toronto, w Kanadzie, w 2016 r. On promował zawody sportowe Invictus Games, a ona nagrywała kolejny sezon serialu "W garniturach". Para przypadła sobie do gustu i zaczęła się spotykać. 19 maja 2018 r. narzeczeni wzięli ślub, a jedną z pierwszych wspólnych decyzji młodej pary była adopcja psa.

Wybór padł na czarnego labradora. Zwierzak, który zaskarbił sobie serca książęcej pary, otrzymał imię Pula. O tym jak nazywa się czworonóg nowożeńców świat nie dowiedział się od razu, bo trzymano to w tajemnicy. Dopiero niedawno wyszło na jaw jak go nazwano i skąd się wzięło jego imię? Otóż Pula, według pary, to imię odwołujące się do waluty Botswany.

Zupełnie inne znaczenie imienia psa Harrego i Meghan przedstawiają internauci. Według emigrantów pochodzących z Rumunii lub osób znających dobrze język rumuński takie imię dla psa popularnej na całym świecie pary książęcej nie przystoi. W ulicznej gwarze rumuńskiej słowo "pula" jest bowiem odpowiednikiem słowa "penis".

Inni obserwatorzy życia książęcej pary uważają, że imię Pula nadano psu nie bez znaczenia. Odwołanie do botswańskiej waluty ma być podkreśleniem statusu w jakim żyją. Zwłaszcza, że podpisali kontrakt z tą samą agencją prasową co rodzina Obamów i Clintonów. Tak czy inaczej pies ma się bez wątpienia w książęcym domu bardzo dobrze.

Na zdjęciu: Książę Harry i Meghan Markle oraz ich pies Pula.




Komentarze