Boris Johnson rozważa rezygnację w ciągu najbliższych 6 miesięcy?

Powodem do rozważania rezygnacji z zajmowanej przez Borisa Johnsona pozycji premiera rządu Wielkiej Brytanii jest trwająca w dalszym ciągu "walka z koronawirusem". Do informacji tych, przedstawionych przez Humphry Wakefield - teścia Dominica Cummingsa, odniósł się dziś rzecznik Downing Street określając je mianem nieprawdziwych. Stan zdrowia premiera miał być omawiany przez Wakefielda z gośćmi zamku w Northumberland.

84-letni Humphry Wakefield, którego córka dziennikarka Mary wyszła za mąż za głównego pomocnika pana Cummingsa, przyrównał premiera do konia, który jest zmuszony do pracy po kontuzji, pozostawiając go trwale kulawego, według Timesa. "Jeśli wrócisz do pracy kontuzjowanego, to nigdy nie wyzdrowieje" - powiedział baronet.

Rzecznik Downing Street, jak potocznie w mediach nazywa się brytyjski rząd, zaprzeczył dziś stwierdzając kategorycznie, że oświadczenie o złym zdrowiu premiera i planach jego rezygnacji mijają się z prawdą. Pobyt premiera w szpitalu na początku kwietnia i powód hospitalizacji - koronawirus, to fakt, ale ustąpienie to nieprawda.

Osoby, które przechodziły koronawirusa, w niejednym przypadku po ustąpieniu choroby w dalszym ciągu uskarżały się na pewne dolegliwości. Symptomy osłabienia organizmu i układu odpornościowego uwidaczniały się nawet po opuszczeniu szpitala. Oświadczenie Humphry'ego o ustąpieniu premiera nie jest pierwszym, którym chce "zawrócić na siebie uwagę".

U.K.'s Johnson Is Still Sick, Tells Others to Stay Inside




Komentarze