Plantację urządzili w bunkrach - przestępcy z uprawą marihuany zeszli pod ziemię

Opuszczone hale i fabryki, domy, mieszkania, strychy i szopy - wszędzie tam gdzie jest odpowiednio dużo miejsca, by można było ustawić aparaturę wspomagającą wzrost marihuany przestępcy próbują swoich sił w celu pozyskania nielegalnej substancji w postaci suszu konopnego. Tym razem plantację odnaleziono ukrytą pod ziemią. W tym celu wykorzystano kontenery, które zakopano 6 metrów pod ziemią, po czym ukryto wejście do nich. Podziemną plantację odkryli policjanci z Lincolnshire.

Przeprowadzoną w dniu 3 września (czwartek) akcję na terenie jednej z farm w Lincolnshire poprzedziły intensywne przygotowania, d których zaliczyć można obserwację, pozyskanie informacji oraz podjęcie współpracy z policją z Hiszpanii, a także lokalnymi służbami. Nalot nastąpił wczesnym rankiem.

Przeszukiwanie lokalizacji zajęło policji łącznie 9 dni. W tym czasie odnaleziono 4 bunkry, które zbudowano z 12 kontenerów. Były one zakopane pod ziemią, a wejścia do nich skrzętnie ukryto pod warstwą ziemi, by były niewidoczne i trudne do odnalezienia dla osób postronnych. Czarnorynkową wartość marihuany oszacowano na £580.000.

Na farmie znaleziono ponadto 300 ton odpadów, strzelbę oraz 6 kradzionych samochodów. Wśród zabudowań gospodarczych znaleziono 22 konie oraz lamę. Zwierzęta były w słabej kondycji fizycznej. Po uzgodnieniu ze służbami weterynaryjnymi zabrano je w inne miejsce, gdzie otoczone zostały potrzebną pomocą.

Na farmie zatrzymano kilka osób w wieku od 28 do 34 lat. Trzej mężczyźni w wieku 28, 34 i 35 lat aresztowani zostali pod zarzutem produkcji i dostawy narkotyków klasy B, włamań z zamiarem kradzieży oraz zaniedbania zwierząt, a także nielegalnego składowania odpadów. 34-latek podejrzewany jest o posiadanie nielegalnej broni i kradzież pojazdów.

Po przesłuchaniu cała zatrzymana grupa zwolniona została z aresztu i do czasu zakończenia postępowania ma pozostać do dyspozycji policji.



Fot. Lincolnshire Police




Komentarze