Sprzedawał iPhona, a w paczce wysłał "bombę zapalną", by wyłudzić pieniądze

Ovidijus Margelis, student 3 roku na profilu biznesu Anglia Ruskin University z Cambridge, wpadł na pomysł, by przy wykorzystaniu podstępu zarobić pieniądze na odszkodowaniu za wartościową przesyłkę zniszczoną podczas transportu. Taki przynajmniej był plan gdy w opakowaniu o wielkości pudełka od iPhone'a umieścił urządzenie, które mógł zdalnie uruchomić, by wzbudziło zapłon i zniszczyło zawartość opakowania. Podstępne działanie Litwina zamiast dać oczekiwany zysk zaprowadziło go do aresztu i przed sąd.

Wyłudzenie środków w formie rekompensaty za zniszczony przedmiot lub przedmioty, które uległy trwałemu uszkodzeniu miały obciążyć firmę Amazon i Paypal. Tak przynajmniej zaplanował Ovidijus Margelis, który liczył, że jeśli wysyłane przedmioty ulegną spaleniu to otrzyma on odszkodowanie równe wartości zadeklarowanej w trakcie nadania paczek.

Podstępne działanie zostało zgłoszone do służb antyterrorystycznych. Jeden z adresatów poinformował Met's Counter Terrorism Command, że odebrał podejrzaną przesyłkę. Osoba mieszkająca w północno-zachodnim Londynie odebrała przesyłkę, w której znajdował się mechanizm mający zdalnie zniszczyć zawartość i opakowanie.

Po zbadaniu pakunku okazało się, że umieszczone w środku urządzenie przygotowane zostało tak, by po nawiązaniu przez Litwina połączenia telefonicznego doprowadzić do samozapłonu. To miało zniszczyć paczkę i tym samym dać 26-letniemu studentowi podstawę do ubiegania się o odszkodowanie od firmy zajmującej się przesłaniem kupionego w sieci towaru.

Podejrzaną działalność Ovidijusa Margelisa ujawniono 10 września br. Po ustaleniu danych personalnych nadawcy 26-latek został zatrzymany w Cambridge i umieszczony w areszcie. Biorąc udział w rozprawie przed Westminster Magistrates' Court został oskarżony o 3-krotną próbę doprowadzenia do eksplozji i 4-krotnego dopuszczenia się oszustwa.
 
W trakcie wstępnej rozprawy zaznaczono, że działanie Litwina mogło doprowadzić do eksplozji, pożaru oraz do zranienia osoby będącej odbiorcą przesyłki. Obrońca oskarżonego odnosząc się do zarzutów stwierdził, że urządzenie mogło jedynie wywołać mały płomień. Do czasu kolejnej rozprawy zaplanowanej na 21 października 26-latek pozostanie w areszcie.
 




Komentarze