Polak pobity na śmierć za dług - oprawcy zabrali mu oblany krwią telewizor

Na początku września ub.r. czterech mężczyzn i kobieta wsiedli do Volkswagena Passata, którym z Southampton udali się do Wakefield. Po kilku godzinach podróży i pokonaniu 224 mil dotarli pod adres, pod którym zastali Aleksandra Pawlaka. Grupa Polaków mieszkająca w południowej Anglii wybrała się na północ kraju, by wyjaśnić kwestię zaciągniętego długu. W efekcie spotkanie przybrało dramatyczny przebieg i zakończyło się śmiercią dłużnika. Napastnicy próbowali uciec z UK zabierając ze sobą telewizor, na którym odnaleziono ślady krwi zamordowanego Polaka.

W aktach sprawy zapisano, że był to "długotrwały i brutalny atak". Trudno zatem mówić, że pięcioro Polaków z południa Anglii, a pochodzących z Białej Podlaskiej: Karolina Kukawska (l.21), Michał Szymański (l.24), Maciej Solarz (l.28), Adam Litwinowicz (l.24) oraz Marcel Szymański (l.21) pojechali na północ kraju, by tylko rozmówić się z osobą, która winna była pieniądze.

Patolog badający ciało zmarłego Aleksandra Pawlaka stwierdził liczne obrażenia, które odniósł on krótko przed śmiercią. Kiedy ofiara była bita sąsiedzi słyszeli krzyki dochodzące z domu przy Pinderfields Road w Wakefield. To właśnie krzyk kartowanej ofiary sprowadził na miejsce pogotowie oraz lokalną policję. Stan w jakim znajdował się poszkodowany przesądził o jego dalszym losie. Zmarł zanim zdołano przewieźć go do szpitala.

Ciężko pobity mężczyzna odnaleziony został za domem, przy drzwiach prowadzących do ogrodu. Podczas oględzin miejsca zdarzenia w mieszkaniu znajdującym się na dolnej kondygnacji budynku znaleziono ślady krwi. Detektywi z West Yorkshire Police ustalili, że napastnicy mieli założone rękawiczki, a do pobicia poszkodowanego użyto drewnianych nóg od krzeseł znalezionych w mieszkaniu poszkodowanego.

Sprawcy zdołali się wprawdzie oddalić z miejsca zdarzenia, ale policja południa kraju zdołała ich odnaleźć i aresztować. Podejrzani o udział w napaści i ciężkim pobiciu prowadzącym do śmierci poszkodowanego próbowali uciec z Wielkiej Brytanii. Po 5 dniach od napaści Kent Police zatrzymała Mercedesa Sprintera, którego kierowca oczekiwał na wjazd na prom w Dover. Wewnątrz pojazdu znajdował się Michał Szymański, Karolina Kukawska oraz Adam Litwinowicz.

W pojeździe zatrzymanym do kontroli w dniu 14 września ub.r. znajdowały się torby i walizki z przedmiotami należącymi do podróżnych oraz telewizor, na którym po dokładnym zbadaniu odnaleziono krew należącą do pobitego 30-latka. Podejrzani o dokonanie napaści i pobicia ze skutkiem śmiertelnym trafili do aresztu. Rozpoczęły się przesłuchania w celu wyjaśnienia udziału poszczególnych osób w zdarzeniu zakończonym śmiercią Aleksandra Pawlaka.

Po roku od tamtych wydarzeń przed Bradford Crown Court odbył się proces karny, w którym na ławie oskarżonych zasiedli Michał Szymański, Maciej Solarz, Adam Litwinowicz oraz Marcel Szymański i Karolina Kukawska. W dniu wczorajszym jury w anonimowym werdykcie uznało, że winnymi rabunku i morderstwa Pawlaka są Michał Szymański, Maciej Solarz i Adam Litwinowicz. Marcel Szymański i Karolina Kukawska oczyszczeni zostali z postawionych im zarzutów.

Ogłoszony w dniu wczorajszym wyrok skazujący to nie koniec czynności prawnych przeciwko osobom odpowiedzialnym za śmierć Aleksandra Pawlaka. W ciągu najbliższych 4 tygodni sąd ogłosi sentencję wyroku wraz z wymiarem kary.

aleksander pawlak wakefield 2


Na zdjęciu: Michał Szymański, Maciej Solarz i Adam Litwinowicz (Fot. West Yorkshire Police)




Komentarze