£125 miesięcznie więcej podatku przez 5 lat, by zakopać dziurę budżetową

O tym, że rządową pomoc trzeba będzie oddać, informowaliśmy już na początku września. Dziś już wiadomo ile zapłaci każda rodzina mieszkająca na wyspach brytyjskich. By pokryć tzw. dziurę budżetową, powstałą podczas kryzysu związanego z ogłoszoną pandemią koronawirusa, rodziny płacące podatki w funtach będą musiały przygotować się na dodatkowe obciążenia. Ich wysokość może znacząco uszczuplić domowe finanse wielu osób.

Rządowa pomoc w postaci dofinansowania dla rodzin i firm możliwa była dzięki przekazaniu na ten cel dodatkowych pieniędzy z budżetu państwa. Wraz z każdym programem, w tym "furlough" - systemem dopłat do urlopów pracowniczych, "Self-Employment Income Support Scheme" - wsparciem dla osób samozatrudnionych oraz pożyczkami dla firm, z każdym wypłaconym milionem pogłębiał deficyt.

Z podanych w dniu wczorajszym wyliczeń przygotowanych przez The Institute for Fiscal Studies (IFS) wynika, że w celu pokrycia powstałej w ten sposób dziury budżetowej w ciągu najbliższych 5 lat każda rodzina zapłaci średnio po £125 miesięcznie więcej w podatkach. O ile wcześniej zapowiadano możliwość wzrostu cen paliw i podatku od sprzedaży internetowej, tak obecnie mówi się o tym, że wzrosnąć może też podatek dochodowy.

Jeśli gospodarka kraju na skutek wprowadzanych i utrzymywanych miesiącami restrykcji nadal będzie kurczyć się i przynosić mniejsze przychody w postaci podatków, to rząd brytyjski zmierzyć będzie się musiał z problemem na poziomie jakiego nie obserwowano na wyspach brytyjskich w czasach pokoju. Dalszy spadek wpływów do budżetu doprowadzić może do przekroczenia w ciągu 5 lat kwoty ponad £200 miliardów deficytu.

Na zdjęciu: Rishi Sunak, kanclerz skarbu




Komentarze