W transporcie pralek w ciężarówce Polaka znaleziono 10 mln papierosów

Wysokie ceny papierosów, na których koszt wpływ ma regulowany przez rząd podatek akcyzowy, to wyzwanie dla przemytników nieustannie przerzucających na wyspy brytyjskie kolejne transporty lewego towaru. Chęć zarobku dla kierowców uczestniczących w przemycie jest wystarczającym bodźcem, który w obliczu ryzyka aresztowania i kary więzienia jest w stanie przesądzić o uczestnictwie w nielegalnym procederze. 8 października w Porcie w Harwich (Essex) zatrzymano kolejnego kierowcę z Europy, który przywiózł 10 milionów papierosów ukryte w transporcie pralek.

Ciężarówki zjeżdżające z promów przypływających do Wielkiej Brytanii sprawdzane są wyrywkowo. Nie sposób bowiem sprawdzić każdego kontenera, który dociera do UK. Celnicy przy pracy wspierają się pomocą szkolonych psów oraz urządzeń, które skanują pojazdy, by wykryć anomalia znajdujące się wewnątrz kontenerów i przyczep. Poszukiwane sa nielegalne i nieoclone produkty, a także nielegalni imigranci.

Podczas kontroli przeprowadzonej na terenie Harwich International Port w dniu 8 października br. w ciężarówce z polskimi numerami rejestracyjnymi odkryto ładunek z nielegalnie przewożonymi papierosami. Znajdowały się one wśród pralek zapakowanych w kartony, które owinięto folią. Obecność niezadeklarowanego ładunku odkryto przy użyciu skanerów, które prześwietliły przedmioty znajdujące się w ciężarówce.

Kierowca ciężarówki zatrzymany został przez policję z zarzutem przerzutu na dużą skalę. Wśród transportu pralek celnicy doliczyli się 10 milionów papierosów marki Lambert and Butler. Tym razem jednak Polak nie stanie przed sądem. Po przesłuchaniu i przyjęciu wyjaśnień został on jednak zwolniony bez postawienia w stan oskarżenia. Służby celne zajęły ciągnik siodłowy i przyczepę.

Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzić będzie HM Revenue and Customs. Nielegalne papierosy wraz z zajętym pojazdem trafiły do magazynu celnego. Po ustaleniu osób odpowiedzialnych za próbę przemytu przekazane zostaną one do zniszczenia. Gdyby trafiły w ręce przestępców, a następnie do sprzedaży wśród brytyjskich palaczy, urząd skarbowy poniósł by strat w wysokości £3 milionów.
 




Komentarze