Zakrwawiona czapeczka w reklamówce i notatka w języku polskim

W ub. poniedziałek rano na ścieżce pieszej w pobliżu wzgórza Corstorphine Hill w Edynburgu odnaleziono podejrzany pakunek. W leżącej pośród drzew reklamówce znaleziono zakrwawioną wełnianą dziecięcą czapeczkę, rachunek z lokalnego sklepu oraz notatkę napisaną w języku polskim. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła znalezione przedmioty, ogrodziła i przeszukała teren wokół miejsca zdarzenia.

Na podejrzanie wyglądający pakunek natrafiła osoba wyprowadzająca psa. Poranny spacer ścieżkami obok Corstorphine Hill zakończył się wezwaniem na miejsce lokalnej policji. Wśród odnalezionych przedmiotów znajdowała się wełniana dziecięca czapeczka, a także rachunek z jednego ze sklepów w Glasgow oraz kartka z napisami w języku polskim.

Wzmożoną aktywność policji zauważyli okoliczni mieszkańcy. Oficjalny komunikat w tej sprawie pojawił się dopiero gdy sprawą zaczęły interesować się media. Rzecznik policji potwierdzi, że znaleziono zakrwawiony pakunek, z którego pobrano próbkę i przesłano do laboratorium celem wykonania podstawowych badań.

Szkockie media powołując się na źródła policyjne sugerują, że ilość krwi w reklamówce była stosunkowo duża, a okoliczności jej odnalezienia wzbudziły uzasadnione obawy o to, iż komuś mogła zdarzyć się krzywda. W okolicy gdzie dokonano przerażającego odkrycia nie ma tras turystycznych, a ze ścieżki korzystają jedynie okoliczni mieszkańcy.

Jak dotąd nie ujawniono treści notatki, którą odnaleziono w zakrwawionym pakunku. Rzecznik policji potwierdził w krótkim komunikacie odnalezienie zakrwawionych przedmiotów. Dodał również, że po przeszukaniu terenu w okolicy Corstorphine Hill nie znaleziono nic ponadto co wcześniej opisano.




Komentarze