Ciało pobitego Litwina wywieźli rowerem i podpalili

9 maja br. przy Sandall Road w Wisbech znaleziono martwego mężczyznę. Na jego ciele stwierdzono liczne obrażenia oraz ślady wskazujące na próbę podpalenia. Po kilkunastu godzinach od makabrycznego odkrycia policja zatrzymała dwóch podejrzanych, którzy dzień wcześniej pili alkohol ze zmarłym 28-latkiem. W trakcie spotkania doszło do kłótni i brutalnej napaści, podczas której poszkodowanego pobito metalowym prętem, a następnie jego ciało przerzucono przez ramę roweru i wywieziono w ustronne miejsce.

z ustaleń policji wynika, że Mindaugas Arlauskas (l.28) spotkał się ze swoimi oprawcami w piątek 8 maja. Donatas Umbrasas (l.27), zamieszkały przy Albany Road w Wisbech i Tomas Lazdauskas (l.24), zamieszkały przy Milner Road w Wisbech oskarżeni zostali o doprowadzenie do śmierci swojego rodaka. Umbrasas przyznał się do stawianego mu zarzutu morderstwa, a Lazdauskas do zabójstwa.

Po 5 miesiącach od śmierci 28-latka przed sądem Cambridge Crown Court ruszył proces, w którym przedstawiono przebieg wydarzeń z udziałem kilkuosobowej grupy Litwinów. Pomocne okazały się nagrania CCTV, za pomocą których ustalono, że Arlauskas przyszedł do domu Lazdauskasa ok. godz. 21.30. Po 7 minutach próbował wyjść, ale został zawrócony przez Lazdauskasa. To wtedy został napadnięty i pobity.

Pobitego i zakrwawionego Arlauskasa początkowo porzucono w ogrodzie na tyłach budynku. Lazdauskas i Umbrasas wyszli następnie z domu, a gdy wrócili zaplanowali pozbyć się ciała. Kamera zarejestrowała jak prowadzą rower z przerzuconym na nim nieprzytomnym mężczyzną. Na nagraniu słychać śmiech. Z Milner Road udali się na Sandall Road, gdzie przy wjeździe na teren jednego z zakładów produkcyjnych porzucili ciało i rower, którym je przywieźli.

Podczas sekcji zwłok ustalono, że do śmierci mężczyzny doszło na skutek rozległych obrażeń zadanych mu twardym przedmiotem w różne części ciała. Obrażenia odnaleziono między innymi na głowie. Jak później ustalono, Arlauskas pobity został przy użyciu metalowego pręta, nogą od krzesła, a także dziecięcym rowerkiem, który użyto w ataku. Gdy leżał w ogrodzie Lazdauskas zrobił mu zdjęcia swoim telefonem.

W trakcie rozprawy ujawniono, że podłożem sporu między mężczyznami mogły być wcześniejsze relacje między Lazdauskasem i Arlauskas oraz dwójką kobiet. Prokurator nazwał to "miłosnym kwadratem". Lazdauskas przyznał, że chciał by Umbrasas pobił Arlauskasa, ale w trakcie dokonanej napaści posunął się za daleko. Według biegłych sądowych Arlauskas najprawdopodobniej już nie żył gdy podpalono jego ciało.

Proces w toku.

Na zdjęciu: Mindaugas Arlauskas




Komentarze