Przed aresztowaniem policja podwiozła mordercę na miejsce zbrodni (VIDEO)

Policjanci patrolujący nocą Ellesmere Port nie wiedzieli, że oferując podwiezienie do domu spotkanemu w środku miasta Polakowi, tak na prawdę zatrzymali mordercę i zawożą go na miejsce zbrodni. Kiedy z pomocą internetowego tłumacza ustalono adres zamieszkania pijany Arkadiusz Kaczmarek wrócił w miejsce gdzie wcześniej ranił nożem starszego od siebie o 25 lat Sławomira Kuleszę. Choć jeden z policjantów podjął reanimację mężczyźnie nie udało się uratować życia.

O tym co wydarzyło się w domu zamieszkiwanym przez dwójkę Polaków pisaliśmy w artykule pt.: "22-letni Polak zaprzecza oskarżeniom o morderstwo 47-letniego mężczyzny". Arkadiusz Kaczmarek (l.22) przeczył zarzutowi, by zamordował Sławomira Kuleszę (l.47). Pomimo próby uniknięcia odpowiedzialności podczas procesu karnego przeprowadzonego przed Chester Crown Court oskarżony o morderstwo Polak uznany został winnym.

Podczas procesu ujawniono okoliczności zatrzymania podejrzanego oraz ze szczegółami opisano przebieg wydarzeń przed i po morderstwie. Pomocne w tym okazały się zeznania mieszkańców Ellesmere Port, którzy widzieli podejrzanego w noc morderstwa, a także nagrania z kamer CCTV i kamer zamontowanych na umundurowaniu policjantów. W ten sposób odtworzono wydarzenia, których sam podejrzany nie pamięta.

Z ustaleń śledczych wynika, że Kaczmarek i Kulesza w piątek 1 maja pili razem alkohol. Wspólnie kupili go w jednym ze sklepów na terenie Ellesmere Port. Po północy ok. godz. 1. sąsiedzi słyszeli hałas dochodzący z ich domu. Później Kaczmarek widziany był przy Westminster Road, gdzie postać mężczyzny trzymającego nóż zarejestrowała kamera CCTV.

Po pozbyciu się noża Kaczmarek dotarł w okolice Worcester Walk, gdzie przeskoczył przez płot i zasnął w jednym z przydomowych ogródków. Obudzony przez właściciela oddalił się w kierunku centrum miasta i stacji kolejowej, gdzie wypatrzyli go policjanci. Po krótkiej rozmowie policjanci ustalili miejsce zamieszkania mężczyzny i zaproponowali, że go tam odwiozą.

Na ręce Kaczmarka i jego ubraniu policjanci dopatrzyli się śladów krwi. 22-latek nie był w stanie poprawnie komunikować się z policją i odpowiedzieć na pytanie czy jest to jego krew? Po przyjeździe pod wskazany adres próbował zbyć policję mówiąc, że jego kolega śpi w pokoju na piętrze. Podczas sprawdzania kolejnych pomieszczeń policjanci znaleźli nieprzytomnego Kuleszę.

47-latek leżał na podłodze w kuchni. Był zakrwawiony. Podjęto próbę reanimacji, która od policjanta przejęli wezwani na miejsce medycy. Nie stawiającemu oporu Kaczmarkowi założono kajdanki na ręce i aresztowano stawiając zarzut morderstwa. Po chwili Kaczmarek osunął się na ziemię próbując coś tłumaczyć w języku angielskim. Reanimacja ugodzonego nożem Kuleszy nie przyniosła skutku. 47-latek zmarł na miejscu zdarzenia.

Po trwającym 9 dni procesie Arkadiusz Kaczmarek uznany został za winnego morderstwa. Sentencja wyroku wraz z wymiarem kary ogłoszona zostanie jeszcze w dniu dzisiejszym.

arkadiusz kaczmarek - morderstwo 2






Komentarze