Prawo Gabiego z Halifax - oberwał tak, że usłyszano o nim w Warszawie

O 7-letnim chłopcu, którego napadnięto i pobito do nieprzytomności w jednej ze szkół w Halifax przez ostatnie kilka dni zrobiło się tak głośno, że dowiedział się o nim Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka w Warszawie, który zapowiada wezwanie do złożenia wyjaśnień brytyjskich urzędników zajmujących się ochroną dzieci. Bulwersująca sprawa będzie wstępem do podjęcie "pilnych działań dla powstrzymania dyskryminacji polskich dzieci" podczas dzisiejszego forum Europejskiej Sieci Rzeczników Praw Dziecka.

Do pobicia 7-letniego Gabriela z Halifax, nazywanego czule przez swojego ojca Gabim, doszło we wtorek przed tygodniem. O wydarzeniach z tamtego dnia pisaliśmy w art. pt.: "Polski 7-latek pobity w szkole. Za mało oberwał, by wszcząć śledztwo!". Sprawa stała się tak głośna, że zainteresowali się nimi polscy urzędnicy, w tym Mikołaj Pawlak Rzecznik Praw Dziecka w Warszawie, który o Gabim dowiedział się z Polsatu.

Urzędnik zapowiada, że zwróci się do swojego angielskiego odpowiednika, by wyjaśnił okoliczności zdarzenia z Halifax, gdzie szkoła i policja zbagatelizowała dramat z udziałem 7-latka. Tematem nie zainteresowały się też lokalne media z West Yorkshire. Temat pobitego ucznia z polskiej rodziny w pewnym sensie został przemilczany. Dziś sytuacja ta może ulec zmianie ponieważ Mikołaj Pawlak RPD szukać będzie odpowiedzi na forum Europejskiej Sieci Rzeczników Praw Dziecka.

Temat opisany przez nas w ubiegłym tygodniu został podjęty przez szereg polskich portali w Polsce i Wielkiej Brytanii. Szczegóły bulwersującej sprawy wzbudziły setki komentarzy, pośród których znalazły się informacje o wielu podobnych przypadkach w różnych regionach Anglii. Internauci alarmują, że polskie dzieci uczęszczające do brytyjskich szkół niejednokrotnie stają się ofiarami ataków ksenofobicznych, których sprawcami są ich rówieśnicy.

Z dodatkowych informacji, które ujawnił ojciec dziecka wynika, że "Gabryś często wychodził ze szkoły zapłakany, w poszarpanym ubraniu. Inne dzieci były bite, tarzane w błocie, zamykane w toalecie". Czy tak wygląda opieka nad uczniami w brytyjskiej podstawówce? Czy po interwencji Rzecznika Praw Dziecka chłopiec doczeka się prawa do własnej godności? Czy szkoła wyciągnie właściwe konsekwencje od sprawcy ataku? Czy sprawą zajmie się policja?

Do tematu z pewnością wrócimy.

pobity gabriel doncaster 03




Komentarze