Szczepionka gotowa! Zminimalzuje objawy choroby czy uodporni przed wirusem?

Producenci szczepionek na Covid-19 zapewniają, że ich produkt ma wysoką skuteczność. O produkcie Pfeizera mówi się, że ma 95% skuteczności. Jest też i taka, która ma 100%, ale nadal jest w fazie badań. W związku z ogłoszeniem i wskazaniem początku programu szczepień na przyszły tydzień powstaje seria pytań - czy szczepionki dadzą ochronę przed zarażeniem, czy wzmocnią odporność organizmu i na jak długo oraz czy osoby poddawane zabiegom będą wiedzieć, którą podano im szczepionkę?

Brytyjczycy dowiedzieli się w tym tygodniu, że jest lekarstwo na Covid-19. Jest nim szczepionka, która opuściła już magazyny w Szwajcarii i załadowanymi po dach ciężarówkami zmierza do Wielkiej Brytanii. Premier zadeklarował gotowość przyjęcia szczepionki podczas transmisji na żywo w telewizji. Co wiemy o szczepionce? Czy wzmocni on układ odpornościowy, czy uodporni przed wirusem, czy zminimalizuje objawy chorobowe?

Pfizer, który stworzył preparat wspólnie z niemieckim BioNTechem, zapewnia że szczepionka jest skuteczna we wszystkich grupach wiekowych i etnicznych. Efektywność u dorosłych powyżej 65 lat - najbardziej narażonych na ciężki przebieg COVID-19 - wyniosła 94 proc. Preparat był dobrze tolerowany, a skutki uboczne określono jako "w większości łagodne do umiarkowanych" objawiały się w postaci zmęczenia, na które skarżono się po podaniu drugiej dawki.

Liczby, które mogą pomóc określić skuteczność to nie wszystko. Ważne, by wiedzieć jakie docelowe działanie ma mieć szczepionka? Złagodzi przebieg choroby czy uodporni przed wirusem? Dziś proponowana przez służby medyczne prewencją przed wirusem mają być maseczki, mycie oraz dezynfekcja rąk. Czy rozprzestrzenianie wirusa uda się powstrzymać szczepionką? Medycy są przekonani, że tak. Koronasceptycy uważają inaczej.

Powszechnie wiadomo, że wirusy mutują. Naukowcom walczącym z wirusami ospy prawdziwej czy odry udało się przygotować skuteczną szczepionkę bo patogen okazał się być zbyt słaby, by ewoluować i poradzić sobie ze szczepionką. Czy jednak koronawirus Sars-Cov-2 prowadzący do choroby Covid-19 jest silniejszy czy słabszy od innych znanych wirusów? Medycy są przekonani, że jest silniejszy - ponieważ "zabija tysiące osób". Koronasceptycy są ponownie innego zdania.

Z dotychczasowych badań wynika, że za przyjęciem szczepionki jest co drugi Polak. I tyle właśnie planuje zaszczepić polski rzad. Takich statystyk w odniesieniu do mieszkańców wielkiej Brytanii nie podaje się. Podczas obowiązywania drugiej blokady kraju - lockdownu, który wyciszył Anglię maski ochronne widać było na twarzach większości osób odwiedzających sklepy z żywnością. Tylko nieliczni decydowali się zignorować zalecenia lub tez miało ze sobą karty i emblematy wykluczeniowe.

Początek programu szczepień w Wielkiej Brytanii wskazano na przyszły tydzień. W Polsce szczepionka ma zostać podana nieco później. Pierwsze szczepienia możliwe będą w styczniu, a bardziej powszechne i ogólnodostępne w lutym. Szczepionka ma być darmowa i dwufazowa. W obu krajach jako pierwsi otrzymają ją pracownicy służby zdrowia, pensjonariusze domów opieki społecznej, pracownicy służb ratunkowych oraz osoby znajdujące się z uwagi na swój wiek w grupach dużego ryzyka.

Służby medyczne obu krajów skupiają się na nagłośnieniu faktu, że szczepionka "jest już w drodze". Pytania o skuteczność szczepionki, jej skład, działanie i oczekiwane efekty schodzą na drugi plan. Informacje od lekarzy i naukowców stojących po stronie koronasceptyków są wyciszane. Wywiady z ich udziałem, w których mówi się o potrzebie budowy i wzmacniania układu odpornościowego naturalnymi metodami, nie są pokazywane w telewizji. Są regularnie usuwane z mediów społecznościowych i portali streamingowych.
 




Komentarze