Policja ujawniła personalia Polki znalezionej martwej w walizce w hostelu w Londynie

Po czterech dniach śledztwa ujawniono imię i nazwisko kobiety, której ciało znaleziono w walizce w jednym z pokoi hostelu "Pay and Sleep" w Southall. Z komunikatu wydanego przez Metropolitan Police wynika, że zmarła to 41-letnia Joanna Borucka. Pomimo wykonania sekcji zwłok nie potwierdzono jeszcze w jaki sposób doszło do jej śmierci. Detektywi próbują ustalić jak wyglądały ostatnie chwile jej życia?

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że Joanna Borucka ostatni raz widziana była w dniu 20 listopada. To co potem się z nią działo jest obecnie przedmiotem zainteresowania londyńskiej policji prowadzącej śledztwo w sprawie jej śmierci. Zlecono już i wykonano sekcję zwłok. Nie potwierdzono jednak przyczyny zgonu, co nadałoby śledztwu właściwy charakter - w kierunku zabójstwa, morderstwa lub próby ukrycia zwłok.

Przypomnijmy, że makabrycznego odkrycia dokonał malarz, który w ub. piątek po południu wszedł do jednego z pokoi w hostelu. To on wezwał policję, informując, że w budynku przy The Crescent znalazł walizkę, a w niej ciało martwej kobiety. Chociaż hostel "Pay and Sleep" w Southall zamknął swoją działalność jakiś czas temu, to w dalszym ciągu zamieszkiwały w nim różne osoby.

Z relacji osób cytowanych przez brytyjskie media wynika, że kobieta mieszkała z partnerem na czwartym piętrze. Mężczyzna o nie ujawnionych dotąd personaliach opuścił hostel i udał się w nieznanym kierunku. Policja nie odniosła się do jego osoby w żaden sposób i nie potwierdziła czy jest traktowany jako podejrzany.

Detektywi pracujący nad sprawą proszą o pomoc w śledztwie, które w obecnej chwili ukierunkowane jest na ustalenie przebiegu ostatnich dni 41-letniej Polki. Informacje w odniesieniu do sprawy o numerze ref. CAD 4319/18DEC przekazywać można pod numer 101 lub anonimowo do organizacji Crimestoppers - 0800 555 111.
 




Komentarze