70% odporność stadna możliwa po wyszczepieniu 24 milionów osób przed Wielkanocą!

AstraZeneca, która uzyskała właśnie zgodę na dystrybucję własnego preparatu przeciwko koronawirusowi na wyspach brytyjskich, jest w stanie dostarczyć tygodniowo 2 miliony dawek. W tym tempie szczepionka dająca 90% skuteczność może zostać podana 24 milionom osób i to jeszcze przed świętami Wielkiejnocy. Czy uda się zrealizować plan, w którym głównym założeniem jest przywrócenie normalności po roku od wprowadzenia pierwszego lockdownu - blokady kraju?

Jako jeden z pierwszych do wytworzenia odporności stadnej na wyspach brytyjskich namawiał Boris Johnson. Wsłuchując się w wypowiedzi premiera brytyjskiego rządu sprzed 9 miesięcy - można nabrać pewności, że był wówczas przekonany o tym, co mu doradzano. Niedługo potem rozchorował się, trafił do szpitala, ale wyzdrowiał. Czy nabrał wystarczającej odporności, a może też sam będzie zachęcał do przyjęcia szczepionki - tej brytyjskiej, od AstraZeneca?

Podobnych pytań jest bez liku. Kolejne dotyczć tego czy Boris Johnson - nawołując do troski o zdrowie i życie mieszkańców wysp brytyjskich - oddał własną krew do badań, tak by wyizolować przeciwciała od "ozdrowieńca"? Krótko po tym jak wyszedł ze szpitala namawiano, by tak właśnie zrobił każdy kto pokonał koronawirusa i nie poddał się jego następstwom - chorobie Covid-19.

Dziś, po 9 miesiącach od wprowadzenia pierwszej blokady kraju, mamy druga już z kolei szczepionkę, która dopuszczona została do dystrybucji w kraju. Pfeizer zapewnia, że jego preparat ma 95% skuteczność. AstraZeneca, do której sukcesu przyczynili się naukowcy z Oxford, właśnie zadeklarowała, że co tydzień może dostarczyć 2 miliony dawek. Licząc, że wszystkie zostaną rozdysponowane, to w ciągu najbliższych 3 miesięcy będzie można ją dostarczyć 24 milionom osób. 

Według rekomendacji oksfordzkich naukowców, szczepionkę należy przyjąć w dwukrotnie (podobnie jak preparat od Pfeizera), by jej przyniosła oczekiwaną odporność organizmu osoby zaszczepionej. To wiązałoby się z koniecznością zwiększenia produkcji, by po okresie od 4 do 12 tygodni utrzymać tempo budowy odporności, podawania szczepionki kolejnym osobom oraz móc podać ją w zalecanej drugiej turze.

Poziom odporności po przyjęciu szczepionki obliczono na 70%. Biorąc pod uwagę zapewnienia o dobrowolności przyjęcia szczepionki i wyraźnie zauważalny niepokój społeczeństwa co do skuteczności "lekarstwa przygotowywanego przez lekarzy tak szybko, na kolanie" zadanie jakie stoi przed ministerstwem zdrowia i służbą zdrowia nie będzie łatwe do realizacji. Społeczeństwo podzielone opinią nt. skuteczności szczepionki potrzebuje opinii autorytetów.

Podobnie jak w innych krajach, spory wpływ na decyzje o chęci przyjęcia szczepionki, mają rekomendacje znanych osób. W Wielkiej Brytanii NHS oświadczyło, że nie będzie korzystać w tym celu z pomocy polityków. Poszukiwano jednak celebrytów, którzy zgodziliby się zachęcać mieszkańców kraju do przyjęcia szczepionki. Co z ministrem zdrowia, Mattem Hancockiem? Jest politykiem czy celebrytą, a może walcząc z koronawirusem zalicz się do obu grup i powinien zaszczepić się brytyjskim specyfikiem tak szybko jak tylko będzie to możliwe?
 




Komentarze