Oskarżyła Polaka o rasizm i napaść - sędzia nie uwierzył i wyrzucił sprawę z sądu!

15 lipca 2017 r. na stacji metra Baker Street doszło do zdarzenia, którego wyjaśnieniem musiał zająć się sędzia jednego z londyńskich sądów. W akcie oskarżenia znalazły się zarzuty przeciwko 31-letniemu obecnie Polakowi, który według skarżącej go kobiety miał dopuścić się napaści motywowanej względami religijnymi. Sędzia, który wysłuchał relacji obu stron i świadków postanowił oczyścić oskarżonego z zarzutów i wyrzucił sprawę z sądu.

Według Aniso Abulkadir, Paweł Uczciwek miał ją kopnąć i próbował zdjąć jej hijab z głowy. Świadkami wydarzeń z udziałem kobiety podającej się za poszkodowaną były jej dwie znajome Luxika Rajeswaran i Oyindamola Olatuyi. Po napaści kobiety postanowiły rozprawić się z Polakiem i rozpoczęły przeciwko nim internetową kampanię.

Do sieci wgrane zostało zdjęcie Polaka. Obok dopisano "Ten mężczyzna na stacji Baker Street siłą próbował zdjąć mi hijab i kiedy instynktownie chwyciłam chustę on mnie uderzył". Do sieci trafił również adres zamieszkania mężczyzny. Stało się to za sprawą trójki kobiet, które wezwały też jego pracodawcę, by go zwolnił.

O sprawie powiadomiono policję, która po przeprowadzeniu wstępnych wyjaśnień przedstawiła Polakowi zarzut uczestnictwa w ataku o podłożu rasistowskim i napaści z użyciem siły. Za tego rodzaju przestępstwo groziło Polakowi do 2 lat pozbawienia wolności. Sprawę skierowano do Blackfriars Crown Court.

Podczas rozprawy trójka kobiet nie była w stanie udowodnić, że Paweł Uczciwek faktycznie próbował zdjąć jednej z nich hijab. Drugiego dnia rozprawy Rajeswaran i Olatuyi nie pojawiły się w sądzie. Sędzia postanowił przeprosić oskarżonego i uznać go za niewinnego, po czym mówiąc kolokwialnie - wyrzucił sprawę z sądu.

Rajeswaran podczas składania zeznań stwierdziła: "Mężczyzna powiedział: "Pokaż mi swoje włosy!" i próbował to zrobić. Aniso [Abulkadir] nigdy wcześniej nie spotkała się z takim zdarzeniem rasowym i była przez to tak zdenerwowana. To najgorsza rzecz, jaka może się zdarzyć, gdy ją zdejmują, postanawia ją nosić i to z własnych powodów. To pozbawia ją godności." Olatuyi przyznała, że "nie była pewna", czy widziała, jak Uczciwek chwyta hijab, ale powiedziała przed sądem: „Że tak się właśnie stało”.

Przed sądem ujawniono również, że jedna z kobiet występująca podczas rozprawy w roli świadka oskarżenia marnowała wcześniej czas policji i "skutecznie okłamywała policję", aby bronić swojego chłopaka.

Dokumenty sądowe i zapisane w nich zeznania świadków pokazują, że Rajeswaran i Olatuyi zaprzeczały sobie w podstawowych szczegółach podczas postępowania przed sądem koronnym w Blackfriars. Obrońca oskarżonego, Brent Martin, argumentował, że jego klient zbliżył się w metrze do trójki kobiet dopiero po tym, jak usłyszał, jak wygłaszały bezpodstawne "uwłaczające" komentarze na temat jego czarnoskórej narzeczonej.

Sędzia Rajeev Shetty nazwał oskarżenie Polaka o rasizm i doprowadzenie do rozprawy sądowej "kolosalną stratą czasu". Paweł Uczciwek udzielając wywiadu dla Daily Mail powiedział, że przez ostatnie dwa lata cierpiał na bezsenność i niepokój z uwagi na postawione mu fałszywe oskarżenia, a ataki na jego osobę i jego rodzinę były silnym emocjonalnym cierpieniem.

Po opublikowaniu zdjęcia z metra w mediach społecznościowych i postawionych wówczas zarzutów, Paweł Uczciwek był wielokrotnie atakowany. Od nieznanych sobie osób otrzymywał anonimowe połączenia telefoniczne i wiadomości tekstowe, w tym o treści rasistowskiej oraz grożące mu pozbawieniem życia.

Uczciwek powiedział, że ma nadzieję "rzucić światło na fałszywe oskarżenia i nienawiść rasową. Po tym incydencie trzy dziewczyny w ciągu nocy weszły na Twittera i Facebooka, aby stworzyć fałszywą historię o tym, co się stało."

oskarzenia o rasizm 2


oskarzenia o rasizm 3




Komentarze