"Byłam skuta w kajdanki, aż ręce mi spuchły" - "kamerzystka" ze szpitala opowiada o pobycie na posterunku

46-letnia Debbie Hicks ze Stroud, która pod koniec 2020 r. sfilmowała puste korytarze w Gloucester Royal Hospital, jest obecnie na językach wielu osób żywo zainteresowanych rozwojem pandemii i tego, w jaki sposób brytyjskie władze prowadzić będą walkę z koronawirusem. Szpital uważa, że kobieta sfilmowała pusty oddział ambulatoryjny w dzień wolny od pracy, policja twierdzi, że złamała prawo, a przeciwnicy obostrzeń, że dobrze zrobiła pokazując prawdę.

O tym, że za filmowanie szpitali podczas pandemii osobom prywatnym grozić może oskarżenie i proces karny, a w następstwie kara pozbawienia wolności - pisaliśmy w kwietniu ub.r. w art. pt.: >>"COVID-19 w UK: Ukarany za "kręcenie się" po szpitalu, w którym "nie ma pandemii"!<<. Kierran Stevenson skazany został na 12 tygodni pozbawienia wolności. Nakazano mu również zapłatę £300 tytułem odszkodowania na rzecz szpitala. Polscy vlogerzy pokazujący wówczas jak wygląda praca polskich szpitali po zatrzymaniu Brytyjczyka edytowali lub pousuwali z sieci swoje nagrania.

8 miesięcy od pierwszego w historii brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości i zasądzonego wyroku skazującego za "filmowanie szpitala" w sieci pojawiać zaczęły się kolejne nagrania pokazujące jak wyglądają puste szpitale. Piszemy o tym dziś w art.: >>Demaskatorzy znów filmują puste szpitale twierdząc, że "pandemia to ściema"<<. Mężczyźni wspomniani w treści artykułu pozostają w obecnej bezimienni, a sprawę bada policja. Zupełnie inaczej potoczył się los Debbie Hicks, która zatrzymana została krótko po tym jak nagrała video w szpitalu w Gloucester.

Została zmuszona przez policję do ubrania się, choć planowała pójść spać. Trafiła na policyjny komisariat, gdzie przez godzinę czekała na przesłuchanie. Debbie Hicks zwraca uwagę, że została zatrzymana we własnym domu, a następnie wyprowadzona z niego na oczach rodziny, w tym syna, który nie rozumiał co się dzieje. Wstępnie kobiecie przedstawiono zarzut zakłócenia porządku publicznego. Ostatecznie została jednak zwolniona z aresztu bez postawienia w stan oskarżenia, ale w jej sprawie nadal prowadzone są czynności wyjaśniające.

Co dokładnie się stało i jaki przebieg miało zatrzymanie, 46-latka opowiedziała, wrzucając do sieci kolejne nagranie.

Debbie Hicks wyjaśnia okoliczności zatrzymania przez policję


 




Komentarze