Lockdown 3.0: Brak powodu do wyjścia z domu, brak maski - do akcji wkroczy policja!

Według służb medycznych Anglii - zagrożenie nie mija. Potrzebne są kolejne, jeszcze bardziej drastyczne obostrzenia, którym już wkrótce towarzyszyć będą zakazy swobodnego przemieszczenia się i kary finansowe. Osoby opuszczające miejsce zamieszkania bez ważnego powodu będą mogły zostać zatrzymane przez policję, spotkania dwóch osób będą mogły zostać rozproszone, a za złamanie tych regulacji policja "od ręki" wystawi mandat w wysokości 200 funtów! Ulice mają być puste, a policja chce jeszcze więcej praw!

Odpowiedzialność karna i finansowa, a w tym nakaz zatrzymania, aresztowania, przewiezienia do miejsca zamieszkania lub aresztu oraz mandaty i kary grzywny - od £200 do £6.400 - to wszystko ma posłużyć do uzyskania wyznaczonego celu, który określić można jednym stwierdzeniem - "ulice na terenie Anglii mają być puste".

Część rozwiązań siłowych i regulacji prawnych, które można będzie już wkrótce zastosować wobec obywateli, by realizować określony przez rzad plan walki z koronawirusem - zagrożeniem śmierci po rozwoju choroby Covid-19 i jego nowym szczepem, wprowadzić zamierza premier, a o dodatkowe uprawnienia dopominają się policjanci.

Przepisy stanowiące podstawę drastycznych ograniczeń weszły w życie w Anglii po tym, jak Boris Johnson powiedział, że nie miał wyboru z powodu szerzącego się "wirusa-mutanta". Cały kraj został objęty wzmocnioną wersją poziomu 4 - "Tier 4", z zakazem wychodzenia z domu, chyba że istnieje określony istotny powód.

Prawo stanowi, że policja i PCSO mogą użyć "rozsądnej siły", aby zmusić ludzi do pozostania w pomieszczeniach lub zaprzestania zgromadzeń. Policja stwierdziła dziś rano, że podejmie ostrzejsze stanowisko niż wcześniej, nakładając grzywny szybciej każdemu, kto dopuści się "oczywistych, umyślnych i poważnych naruszeń".

I tak, osoby, które złamią prawo dotyczące noszenia masek mogą spodziewać się kary grzywny - bez uzasadnienia, a osobom biorącym udział w imprezach grożą kary wraz z organizatorami. Za pierwsze wykroczenie zostaną wydane stałe mandaty w wysokości £200, podwajające się w przypadku kolejnych naruszeń, do maksymalnej kwoty £6.400.

Osobom prowadzącym nielegalne zgromadzenie ponad 30 osób grożą grzywne w wysokości 10.000 GBP. Posłowie Torysi wyrazili zaniepokojeni, że przepisy określające datę wygaśnięcia systemu poziomów (Tiers) wydłużyły się z 2 lutego do 31 marca - pomimo tego, że premier stwierdził, że system może zacząć być łagodzony od połowy lutego, jeśli wdrożenie szczepionek pójdzie dobrze. Władze lokalne zachowają również uprawnienia do kontrolowania zgromadzeń publicznych i określonych lokali na swoich obszarach do 17 lipca, a nie 17 stycznia, jak poprzednio.

Wprowadzenie kolejnych obostrzeń Brytyjczycy przyjmują na różne sposoby. Część zaszywa się w domach i przed ekranami urządzeń połączonych z Internetem, by komentować potrzebę ograniczeń i zbawienną rolę szczepionek. Inni wychodzą w miejsca publiczne, by na własne oczy przekonać się jak wygląda pandemia.

Cheeky FE Kerry, o której pisaliśmy w art. pt.: >>COVID-19 w UK: Kobieta aresztowana bezdotykowo za "siedzenie na ławce"!<< usiadła na ławce, by zaczerpnąć świeżego powietrza. Policja realizująca plan narzucony im przez polityków odwiozła ją do domu. O swoje prawa domagać musiała się w długiej rozmowie z policjantem, który upierał się, że trzeba ją odwieźć do domu, bo nie może przebywać w miejscu publicznym.

Po 8 miesiącach od zatrzymania Cheeky FE Kerry prawo i jego realizacja w terenie UK zmieniła się na tyle, że kobieta która sfilmowała puste korytarze szpitala - patrz art. pt.: >>"Zachowujecie się jak Nazi" - kobieta do policji podczas aresztowania za filmowanie szpitala<< - aresztowana została przez policję we własnym domu. Ręce skuto jej w kajdanki i wyprowadzono z domu na oczach rodziny.

Oba wymienione wyżej przykłady zachowania policji wobec obywateli własnego kraju pokazują, że prawo którego wprowadzenie zapowiada obecnie premier i kolejne rozszerzenia, o których przyznanie wzywa obecnie policja, są już stosowane i to nie od dziś. Obywatele mają się bezwzględnie podporządkować przepisom. a to wszystko przypomina czasy hitlerowskiej okupacji, z tą różnicą, że to rząd brytyjski okupuje własny kraj.

Na zdjęciu: Wojska Hitlerowskie przechadzające się ulicami wyspy Guernesey, Channel Islands. W tle logo banku "Lloyds Bank". Do takiego porównania "zachowujecie się jak Nazi" sięgnęła zatrzymana przez policję 46-letnia Brytyjka, która sfilmowała puste korytarze w szpitalu w Gloucester, a niedługo potem została zatrzymana przez policję. (Fot.Internet/WWII Museum).




Komentarze