Morderstwo w Ilfrod: Ofiary to emigranci z Europy - domniemany zabójca to Gruzin

Morderstwo w Ilford: Ofiary i podejrzany o ich morderstwo to emigranci z Europy

Aktualizacja, 2021.01.13 g.8.10
Choć interwencja w Tavistock Gardens na terenie Ilford we wschodnim Londynie zaczęła się od zatrzymania kobiety i to ją podejrzewano o zamordowanie dwóch mężczyzn, tak z oświadczenia wydanego przez Metropolitan Police wynika, że przed sądem stanie 51-letni mężczyzna. W najnowszym komunikacie ujawniono personalia zatrzymanego oraz poszkodowanych wskazując, że pochodzą oni z Europy wschodniej, a nie z Polski jak sugerowali sąsiedzi.

Vytautas Garmus (l.51) zamieszkały przy Prince Regent Lane, E13 pojawi się dziś w Highbury Corner Magistrates 'Court, gdzie zostanie oskarżony o zabójstwo Dainiusa Kulboki (l.44) i Jonasa Semenasa (l.45). Obaj mężczyźni zostali znalezieni ciężko ranni w niedzielę 10 stycznia pod adresem w Tavistock Gardens w Ilford. Sekcja zwłok przeprowadzona w kostnicy East Ham we wtorek, 12 stycznia, wykazała przyczynę śmierci obu mężczyzn w postaci ran kłutych. Obydwaj zmarli to  obywateli Litwy - ich najbliżsi zostali poinformowani o zdarzeniu. Garmus jest obywatelem Gruzji.

Morderstwo w Ilford: Ujawniono nagranie z zatrzymania podejrzanej kobiety

Aktualizacja, 2021.01.12 g.11.20
20 sekundowe nagranie przedstawia moment gdy policjanci realizujący interwencję w Ilford zatrzymują 28-letnią kobietę. Słychać krzyczącego policjanta, który wydaje polecenia - "pokaż mi swoje ręce, teraz", a także "stój, idź w moim kierunku". Po chwili kobieta zostaje wywleczona z domu siłą i rzucona na chodnik przed domem.

Z nagrania wynika, że w interwencji uczestniczyło czworo policjantów - dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Jak wcześniej informowaliśmy, podczas zatrzymania użyto paralizatora, który poraził prądem 28-letnią kobietę zastaną pod adresem, gdzie odnaleziono ciała dwóch ciężko rannych mężczyzn. Pod koniec nagrania widać policjanta, który celuje paralizatorem w leżącą na ziemi postać.

Nagranie nie jest zbyt wyraźne, wyraźnie jednak widać, że przy leżącej na ziemi kobiecie klęka drugi policjant. Tuż za nim stoi jedna z policjantek, a druga wchodzi do domu. Z relacji świadków wynika, że po zatrzymaniu kobietę umieszczono w radiowozie, a później przeniesiono ją do karetki pogotowia.

Na kolejnym nagraniu, które pojawiło się na portalu Twitter widać okolice rozświetloną przez pojazdy policyjne i służby, które podjęły interwencję. Następnie do domu wchodzą detektywi, by dokonać wstępnych oględzin.

28-letnia kobieta, według wstępnych ustaleń pochodząca z Polski i nowy lokator nieruchomości, została wypisana ze szpitala po odniesionych obrażeniach nie zagrażających życiu. Oboje spędzili ostatnią noc w areszcie policyjnym.

Ilford - podwójne morderstwo - zatrzymanie podejrzanej kobiety

Video źródło: Twitter/IG1IG3
 

Morderstwo w Ilford: Aresztowano kolejną podejrzaną osobę

Aktualizacja, 2021.01.11 g.14.00
Detektywi prowadzący śledztwo zatrzymali kolejną osobę, która trafiła do aresztu z podejrzeniem udziału w podwójnym morderstwie
na terenie Ilford. Jest to 51-letni mężczyzna, który jest w obecnej chwili przesłuchiwany. Potwierdzono już personalia denatów. Podjęto próbę dotarcia do rodziny zamordowanych, by powiadomić przekazać informację o ich śmierci.

W oficjalnym komunikacie policji potwierdzono, że zmarli na skutek ran zadanych nożem to mężczyźni w wieku 43 i 45 lat. Prowadzone w obecnej chwili czynności zmierzają do ustalenia przebiegu zdarzenia, towarzyszących mu okoliczności oraz tego czy ofiary znały się z podejrzanymi i jakie łączyły ich relacje.
 

Krwawa rzeźnia w Ilford, 2 mężczyźni nie żyją, aresztowaną kobietę obezwładniono paralizatorem!

"Help me, help me" - tymi słowami pomocy wzywała 28-latka, która krzycząc trzymała zaciśnięty w ręce nóż. Wydarzenie, które wstrząsnęło mieszkańcami Tavistock Gardens w Ilford we wschodnim Londynie, miało miejsce w niedzielę wczesnym rankiem. Informację o zakłóceniu ciszy nocnej lokalna policja odebrała ok. godz. 4.30. Wysłani na miejsce funkcjonariusze podczas zatrzymania kobiety użyli paralizatora. Według sąsiadów, w domu w którym doszło do opisywanego dramatu, mieszkali Polacy.

Obrażenia zadane obu mężczyznom były na tyle poważne, że przybyły na miejsce zespół ratowników nie był w stanie uratowaę ich życia. Lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon obu poszkodowanych. Obecna na miejscu policja zatrzymała 28-letnia kobietę. By było to możliwe niezbędne okazało się użycie paralizatora. Zatrzymana kobieta z miejsca zdarzenia przewieziona została do szpitala z obrażeniami nie zagrażającymi jej życiu.

Z relacji 44-letniego sąsiada, Kuddusa Miaha, zatrzymana kobieta została najpierw umieszczona w radiowozie, a potem przeprowadzono ją do karetki pogotowia. Naoczny świadek wczorajszych wydarzeń zapamiętał, że kobieta krzyczała w karetce. Wcześniej widziano ją jak wychodziła z domu i ponownie do niego wracała, i tak kilka razy, krzycząc przy tym: "help, help, help, call police".

Kolejny świadek, 32-letni Inamul Hussain, który zadzwonił po policję, by powiadomić że w jednym z domów stało się coś podejrzanego, zapamiętał, że kobieta krzycząc wspominała coś o mężu. "Język angielski jakim mówiła był niezrozumiały. Myślę, że to Polacy". Policja jak dotąd nie ujawniła żadnych dodatkowych informacji o dzisiejszym zdarzeniu.




Komentarze