Lockdown 3.0: "Pani bez maski? Do widzenia! Miłego dnia!" (VIDEO)

Kiedy ogłoszono, że maseczki ochronne stają się obowiązkowe, przedstawiciele brytyjskich marketów twierdzili, że nie będą ich egzekwować od swoich klientów, ani też wzywać policji. Tak było przy okazji I i II blokady kraju. Przy trzecim lockdownie podejście do tego obostrzenia stanowczo się zmieniło. Menadżerowie sklepu wzywają policję, która wyprasza "zbuntowanych" klientów wypatrujących okazji do prowokacji i nagrywających interwencje doszukując się "dyskryminacji".

Smartfony nagrywające obraz video to w ostatnim czasie bardzo popularna broń w walce z "nieuczciwością policji". Kilka dni temu pokazaliśmy w jaki sposób do blokady kraju podchodzą policjanci podczas przerwy w pracy. Pisaliśmy o tym w art. pt.: >>Zasady, maski, mandaty - policji to nie dotyczy! (VIDEO)<< oraz >>Lockdown 3.0: Policja z Bournemouth aresztowała kobietę za siedzenie na ławce (VIDEO)<<. W obu sprawach podstawą doi wyciągnięcia wniosków z zachowania policji i obywateli były nagrania video.

W pierwszym pokazano lekceważenie przepisów i próbę zastraszenia filmującego, który przyłapał policję na tzw. gorącym uczynku. W drugim pokazano interwencję, którą później w oficjalnym komentarzu policja uznała za prowokację. Do sieci każdego tygodnia trafia wiele filmów, na których mieszkańcy wysp filmują prace brytyjskiej policji, by służby mundurowe poddać surowej ocenie Internautów. Podobny zamiar miała kobieta, która w ostatnich dniach bez maseczki pojawiła się w sklepie Sainsbury's Dartford Superstore.

Nagranie z wizyty w markecie pojawiło się na portalu Reddit, skąd potem przerzucono je na portale społecznościowe. Sprawa zainteresowały się media dodatkowo nagłaśniając utrwaloną na video interwencją policji. Mówiąca z walijskim akcentem kobieta próbowała przekonać policję, że to nie ona łamie prawo, a menadżer sklepu, który nie zamierza jej obsłużyć. Machająca wydrukiem z rządowej strony "o maseczkach i wykluczeniach" kobieta próbowała wmówić policji "dyskryminacje".

Pytana o to jakie jest jej schorzenie - odpowiadała, że nie musi o tym mówić publicznie. Zamiast zakończyć kłótnię pokazując kartę wykluczeniową, o której pisaliśmy w art. pt.: >>Za poradą rządu ściągnij na telefon darmową kartę zwalniającą od zakrywania twarzy<<. Kartę można tez kupić, zamawiając ja razem z uchwytem i zawieszką na szyje. Kobieta, która nagrała policję w supermarkecie takiej karty nie miała. Wyproszono ją ze sklepu i życzono miłego dnia.

Sainsbury's Dartford Superstore - kobieta wyproszona za brak maseczki




Komentarze