46-letni Polak skazany za handel kokainą w południowej Anglii

Podczas policyjnego nalotu przeprowadzonego w marcu 2019 r. na dom zamieszkiwany przez Artura Furmaniaka odnaleziono kilka sztuk broni oraz dowody na udział w handlu narkotykami. Działania te były efektem śledztwa prowadzonego w kierunku ustalenia źródło pochodzenia kokainy rozprowadzanej w południowej Anglii. Mężczyzna po przesłuchaniu został zwolniony z aresztu. Kiedy wezwano go na rozprawę "zapomniał" i nie przyszedł do sądu. Ostatecznie został jednak skazany na karę pozbawienia wolności.

Do opisywanych wydarzeń z udziałem Artura Furmaniaka doszło w marcu 2019 r. To wtedy policja zorganizowała nalot na nieruchomości przy Padfield Gardens w Melksham. Detektywi wytropili go w miejscowości leżącej ok. 15 km od Bath. Podczas przeszukania domu znaleziono kilka sztuk imitacji broni oraz dowody wskazujące na aktywność polegająca na handlu narkotykami.

Kiedy we wrześniu 2020 r. miała odbyć się rozprawa przed Swindon Crown Court podejrzany o handel narkotykami Artur Furmaniak nie pojawił się w sądzie. Sam jednak zgłosił się na policję i podczas składania wyjaśnień stwierdził, że "zapomniał" o wyznaczonym terminie. Kolejny raz wypuszczono go na wolność. Ukarano go jednak grzywną w wysokości £50, na poczet której zaliczono mu czas spędzony w areszcie komisariatu.

Ostatecznie w ubiegłym miesiącu Artur Furmaniak przyznał się do stawianych mu zarzutu udziału w handlu narkotykami oraz posiadania "kolekcji" imitacji broni. Podczas wczorajszej rozprawy, która odbyła się przed Swindon Crown Court, sędzia skazał 46-letniego Polaka na 4,5 roku pozbawienia wolności.

Artur Furmaniak 2

Na zdjęciu: Artur Furmaniak (l.46), Fot. Wiltshire Police

 




Komentarze