Brytyjskie władze zamknęły restaurację "walecznego" Polaka z Manchester

Choć przez szereg miesięcy w "Kate & Luc Cafe Restaurant" w Manchester pomimo pandemicznych zakazów bez problemu można było się napić kawy i zjeść coś ciepłego, tak po wydarzeniach z przełomu stycznia i lutego miejsce to zostało ostatecznie zamknięte. Decyzję o zamknięciu wydał sąd na wniosek lokalnego urzędu miasta, nakazując polskiemu właścicielowi wstrzymanie działalności na okres najbliższych 3 miesięcy.

O tym co wydarzyło się w restauracji prowadzonej przez Lucjana Domańskiego w Manchester pisaliśmy w kilku artykułach na początku lutego. Najpierw doszło do interwencji z udziałem policji, która użyła siły podczas aresztowania właściciela restauracji działającej pomimo obowiązywania surowych obostrzeń podczas pandemii.

W sieci pojawiło się nagranie z opisywanych wydarzeń, które zbulwersowało opinię publiczną, a lokalny oddział policji zdecydował się wydać oświadczenie w odniesieniu do publicznych zarzutów "pobicia restauratora" - jak wynikało z kolejnych nagrań. Ostatecznie przeciwko Polakowi skierowano sprawę do sądu z wnioskiem o ukaranie po złamaniu przepisów dotyczących przeciwdziałaniu pandemii.

Sympatycy restauratora postanowili wesprzeć go odpowiadając na apel o pomoc finansową, by umożliwić mu wynajęcie prawników, którzy byliby w stanie bronić go w sądzie. Do dziś zbiórkę funkcjonującą pod adresem: https://www.gofundme.com/f/kate-luc-cafe-and-their-fight-for-freedom wsparło ponad tysiąc osób na łączną kwotę £18.314.

Ostatecznie polski przedsiębiorca zmuszony został do zamknięcia lokalu na wniosek Manchester City Council, który swoje działania oparł o "skargi lokalnych mieszkańców na fatalne warunki higieniczno-sanitarne panujące w lokalu". Polakowi zarzucono również nie egzekwowanie zasad dystansu społecznego oraz przyzwolenie pracownikom na nie noszenie maseczek ochronnych na twarzy.

Decyzję w sprawie zamknięcia lokalu wydał sąd w Manchester, który polecił wstrzymanie działalności do co najmniej 9 maja. Lucjan Domański i Katarzyna Korzewnikow Domańska - będą musieli także zapłacić £3.586,52. Właściciele nie pojawili się w sądzie podczas ogłaszania decyzji w sprawie ich firmy.

"Zachowanie właścicieli tej kawiarni wyszło tak daleko poza to, co jest do zaakceptowania, że zamknięcie tego lokalu stało się jedyną otwartą dla nas drogą. Setki innych firm się dostosowało i wdrożyło procedury w celu zapewnienia bezpieczeństwa swoim klientom, ale tego samego nie można powiedzieć o Kate and Luc" - powiedział radny Rabnawaz Akbar w wywiadzie udzielonym BBC, dodając, że właściciele stosowali przemoc werbalną wobec interweniujących pracowników gminy i funkcjonariuszy policji.




Komentarze