Polska gotował była wysłać helikopter, ale nie ma patologa do sekcji zwłok

Sławek z Plymouth, znany również jako RS, od aparatury odłączany był 4 razy. Po wylewie, którego doznał 6 listopada 2020 r., zmarł 27 stycznia br. Przeżył 82 dni, które spędził na szpitalnym łóżku w stanie wegetatywnym. Ostatnie tygodnie jego życia wypełniła walka rodziny o powrót do kraju. Polska gotowa była nadać mu status dyplomatyczny i wysłać helikopter, który przewiózłby go do polskiej kliniki wybudzeń. Obecnie okazuje się, że rząd nie ma patologa, który mógłby uczestniczyć w dzisiejszej sekcji zwłok.

Od czasu pierwszej publikacji na temat Sławka, wokół mężczyzny polskiego pochodzenia kilkukrotnie odłączanego od aparatury podającej mu wodę i pożywienie, powstały dziesiątki artykułów. Poruszano w nich kwestie prawne i moralne. Za każdym razem budziły one sporo emocji, które w złym świetle stawiały zarówno stronę brytyjską - lekarzy, szpital oraz sąd, a także stronę polską - służby konsularne oraz ministrów.

Brytyjczykom zarzucano bezduszność w podejmowaniu decyzji o pozbawianiu Polaka wodi pożywienia podawanego mu podczas pobytu w szpitalu. On sam nie byłby w stanie poprosić o posiłek, ani też unieść ręki. Wyręczano go przy tym przez oferowanie stałej pomocy lekarskiej. Zmieniło się to po wniosku do sądu, który kilkukrotnie wydawał zgodę na pozbawienie Sławka wody i pożywienia. Pisano wówczas, że Polak jest celowo głodzony.

Po 82 dniach Sławek zmarł. Nie udało się go sprowadzić do Polski, choć MSZ przygotował dla niego paszport dyplomatyczny i zapewnił o gotowości wysłania na wyspy helikoptera, którym Polak miał zostać sprowadzony do kraju. Takich starań nie poczyniono dotąd w żadnym innym wypadku, który dotyczyłby Polaka hospitalizowanego w europejskim szpitalu. Dziś okazuje się, że w o wiele prostszej sprawie pojawiły się spore komplikacje.

Po 3 tygodniach od śmierci Sławka w Wielkiej Brytanii odbyć ma się sekcja zwłok, która mogłaby wyjaśnić przyczyny zgonu. Zaplanowano ją na dziś (czwartek, 18 luty 2021 r.). Stronie polskiej dano szansę na uczestnictwo w tych czynnościach polskiego patologa. Z wypowiedzi siostry zmarłego Sławka wynika, że strona Polska nie wyśle na wyspy brytyjskie swojego przedstawiciela.

"W czwartek będzie sekcja zwłok mojego brata. UK zgodziła się na polskiego reprezentanta. Jednak Polska nie wyśle patologa, bo nie ma kto pojechać. 3 tygodnie to za mało by przygotować patologa. Czy ktoś pomoże?" - napisała na Twitterze Agata (@Agata56226016).- tagując post tak, by zobaczyli go reprezentanci polskiego rządu - @marcinwarchol @ZiobroPL @MorawieckiM @MS_GOV_PL @MZ_GOV_PL @MSZ_RP".




Komentarze