Podczas kontroli drogowej pokazał policji znalezione w Polsce prawo jazdy

Łukasz Rygiel (l.41), który prawo jazdy stracił dwukrotnie - w 2012 i w 2018 r., znalazł sposób, by ponownie móc wsiąść za kierownicę samochodu i ruszyć przed siebie. Rozwiązaniem na odebrane mu prawko był znaleziony w Polsce dokument, którym okazał się podczas kontroli drogowej pod koniec ub.r. Policjant oglądający dokument spostrzegł, że kierowca nie przypomina osoby ze zdjęcia z okazanego prawa jazdy. Po szczegółowym zbadaniu sprawy okazało się, że Polak złamał prawo jeszcze w inny sposób.

Łukasz Rygiel, zamieszkały przy Birchwood Street w King's Lynn, prawo jazdy stracił dwukrotnie i to z tego samego powodu. Za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Za pierwszym razem był oto w roku 2012 kiedy odebrano mu je na 15 miesięcy, a drugi raz w 2018 r. na okres 4 lat.

Brak prawa jazdy 41-letni Polak postanowił rozwiązać korzystając z dokumentu, który znalazł podczas pobytu w Polsce. nie przeszkadzał mu fakt, że widniało na nim inne nazwisko i fotografia innego mężczyzny. Z dokumentem wystawionym na nazwisko 'Daniel Gruzek' - Rygiel zarejestrował samochód i wykupił ubezpieczenie.

Kiedy policjanci ustalili, ze mają do czynienia z oszustem, przeciwko 41-latkowi skierowano sprawę do sadu. Podczas przesłuchań Rygiel przyznał się do stawianego zarzutu, że w okresie od 1 maja 2017 r. do 17 grudnia 2020 r. korzystał z dokumentu wystawionego na inne nazwisko.

Obrońca Polaka próbował przedstawić swojego klienta w jak najlepszym świetle, argumentujęc, że 41-latek pracujący jako magazynier w Elm, a w okresie popełnienia przestępstwa polegającego na zdobyciu i okazywaniu się dokumentem na inne nazwisko, korzystał z samochodu, by dojeżdżać do pracy.

Podczas rozprawy przeprowadzonej przed King's Lynn Magistrates Court Łukasz Rygiel skazany został na 12 tygodni więzienia w zawieszeniu na 18 miesięcy. Nakazano mu również odpracowanie 100 bezpłatnych godzin w programie prac społecznych. Rygiel otrzymał tez 6 punktów karnych oraz nakaz zapłaty £128 na fundusz ofiar oraz £50 tytułem poniesionych kosztów sądowych.




Komentarze