Polski rzeźnik z Hull znaleziony martwy - upił się na śmierć!

Lokalne media z Hull informują o kolejnej tragedii na wyspach brytyjskich, która dotyczy emigranta z Polski. Mężczyzna pochodzący z Polski, który przyjechał na wyspy brytyjskie, by znaleźć pracę i rozpocząć życie od nowa - upił się do nieprzytomności. W sprawie jego śmierci przeprowadzono postępowanie przed biurem koronera, który wywiązując się z nałożonego obowiązku ustalił okoliczności towarzyszące śmierci Polaka.

To była "alkoholowa balanga z udziałem przyjaciół" - tak w skrócie można opisać wydarzenia zakończone śmiercią 37-letniego Polaka z Hull. Zdzisław Szukalski znaleziony został martwy 12 października 2019 r. w korytarzy domu, w którym wynajmował pokój. Jak ustalono - wcześniej pił alkohol z grupą znajomych.

Ciało Polaka znaleziono pomiędzy godziną 2 a 3 w nocy, w domu w którym nie mieszkał. Był zbyt pijany, by wracać do własnego miejsca zamieszkania. Znajomi pozwolili mu zostać. Kiedy nie dawał znaków życia wezwali pogotowie. Na ratunek było już za późno. Wezwany na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon.

Podczas badań toksykologicznych przebadano krew pobraną z ciała denata. W trakcie badań laboratoryjnych ujawniono, że w 100 ml krwi znajdowało się 366 mg alkoholu. Porównując uzyskany wynik do limitów obowiązujących kierowców poruszających się po brytyjskich drogach, normy przekroczone zostały 4,5-krotnie.

Profesor Paul Marks, koroner z okręgu Hull, stwierdził na podstawie uzyskanych wyników badań, że śmierć Polaka pracującego w Hull jako rzeźnik nastąpiła w związku z konsumpcją dużej ilości alkoholu. Spożycie etanolu, by uczcić w ten sposób urodziny, okazało się dla 37-latka wyrokiem śmierci.

Fot. Zdjęcie jest ilustracją prasową i nie przedstawia osoby opisanej w artykule.




Komentarze