Nie żyje Książe Filip, zmarł dziś rano w Windsorze

Książę Filip, książę Edynburga i od ponad 60 lat małżonek Królowej Elżbiety II, zmarł w wieku 99 lat dziś rano w zamku Windsor. W lutym książę Filip trafił do szpitala na kilka dni. Pobyt przedłużył się jednak do miesiąca. W tym czasie przeszedł operację serca. Na początku roku Królowa Elżbieta i książę Filip przyjęli szczepionkę przeciw koronawirusowi.

Od wyjścia ze szpitala Książę Filip wraz z żoną Królowa Elżbieta II przebywał na terenie zamku w Windsorze. Wcześniejsze kłopoty ze zdrowiem zmusiły go do pobytu w szpitalu. W oficjalnym oświadczeniu rodzina królewska przekonywała, że udał się tam na badania profilaktyczne. Ostatecznie poinformowano, że przeszedł operację serca.

Komunikaty pałacu Buckingham nie powstrzymały fali spekulacji, że z księciem nie dzieje się najlepiej. Jako pierwszy głos zabrał książę Wiliam, a później hrabia Edward. Obaj przyznali, że książę Filip czuje się dobrze, a brak humoru spowodowany jest tym, iź "nie przepada za szpitalami i bezczynnością".

Gdy książę opuszczał szpital przygotowano parawan, który osłonił go w drodze do limuzyny. Do samochodu udał się w asyście lekarzy. Spekulowano wówczas, że Filipowi pozwolono wyjść ze szpitala nie bez powodu. Sugerowano, że podjęto taką decyzję, by swoich ostatnich dni mógł doczekać w murach zamku w Windsorze, obok królowej.

Prince Philip dies: The Duke of Edinburgh's life of service in video




Komentarze