Debenhams o krok od likwidacji całej sieci

O poważnych kłopotach sieci Debenhams wiadomo już od kilku miesięcy. W październiku ub.r. słabe wyniki zmusiły firmę do ogłoszenia informacji o zamknięciu 50 sklepów. Dziś, po odrzuceniu oferty dofinansowania kwotą £150 mln od właściciela Sports Direct Mike'a Ashleya, Debenhams stoi przed ostateczną decyzją o likwidacji sieci i przejścia w stan administracji.

Ostatnie decyzje nie oznaczają jeszcze zamknięcia sieci, ale obrazują w jak bardzo trudnej Debenhams znalazł się sytuacji. Dalsze zarządzanie firmą podlegać będzie bezpośrednio pod jej wierzycieli - spółki i fundusze finansowe, które udzieliły pożyczek na funkcjonowanie sieci. Straty za zeszły rok sięgnęły £500 mln.

O losach 25 tys. osób zatrudnionych przez Debenhams'a decydować będą banki Barklays oraz Bank of Ireland, a także fundusze z USA takie jak Silver Point oraz Golden Tree. To ich decyzje, a nie jak do tej pory zarządu firmy, brane będą pod uwagę przy planowaniu przyszłości Debenhams'a.

Właścicielem 29% akcji jest Mike Ashley, właściciel Sports Direct. W jego rękach jest 100% udziałów w House of Fraser, 100% Flannels, 100% Evans Cycles, a także 27% French Connections. Ashley złożył ofertę ratunkową Debenhams'owi, opiewającą na kwotę £150 mln, ale została odrzucona. We wtorek rano oferta pomocy wzrosła do £200 mln, lecz też została odrzucona.

Debenhams ma w obecnej chwili 166 sklepów na terenie Wielkiej Brytanii. Podczas rozwoju sklepy tej marki otwarto w 25 krajach. W szczytowej formie sieć posiadała blisko 250 sklepów. W 2012 r. świętowano otwarcie sklepów w Rosji. O pierwszych kłopotach firmy poinformowano na początku 2018 r.

Twórcą marki był William Debenham (ur. 18 kwietnia 1794 r.) który podjął współpracę z z Williamem Clarckiem. Pierwsze sklepy spółki nazywały się Debenham & Clark oraz Clark & Debenham. Ostatecznie firma utrzymała nazwę Debenhams i przez wiele lat należała do jednej z największych brytyjskich marek.




Komentarze