Morderstwo w sklepie z polskim szyldem w Smethwick

Porachunki nastolatków, a w ich efekcie pościg po ulicach, rozbity samochód osobowy, napaść z nożem w ręku i jedna ofiara śmiertelna - to bilans wydarzeń, do których doszło w ub. sobotę po południu na terenie Smethwick. Poszkodowany z raną kłutą w okolicy karku przewieziony został do szpitala, gdzie zmarł pomimo prób ratowania mu życia. Kilka godzin później policja aresztowała 18-latka podejrzanego o dokonanie napaści.

Do opisywanych wydarzeń doszło w pobliżu i wewnątrz sklepu "Nowa Polka" przy Waterloo Road w Smetwick. Świadkowie zapamiętali, że 17-latek uciekał przed kimś w kierunku sklepu. Wbiegł do środka i tam zamiast oczekiwanej pomocy wpadł w ręce oprawcy. Napastnik zadał chłopakowi cios nożem. Ostrze zraniło go w okolicy szyi.

17-latowi udało się wydostać ze sklepu. Schronienia szukał w białym Fordzie Docusie, który ok. godz. 16.20 rozbił się przy Heath Street, pomiędzy Smetwick i Windson Green. To właśnie tam rannego podjęła karetka pogotowia i przewiozła do szpitala. Pomimo prób ratowania życia poszkodowany zmarł po godzinie reanimacji.

Sklep, w którym doszło do napaści i miejsce, w którym rozbił się Ford dzieli odległość ok. 1 mili. "Nowa Polka" prowadzona jest od lipca 2019 r. przez muzułmanina z brytyjskim obywatelstwem. Brytyjskie media wymieniają polską nazwę sklepu, jednak nie ujawniono dotąd jakiej narodowości był poszkodowany 17-latek i aresztowany 18-latek.

Policja ustaliła, że z miejsca rozbicia samochodu uciekło kilka osób, które są obecnie poszukiwane. To już trzeci poważny akt przemocy w okolicy w ostatnich kilku tygodniach. Przed tygodniem inny nastolatek został poważnie ranny wskutek dźgnięcia nożem, a pod koniec marca dwie osoby zostały ranne w strzelaninie.




Komentarze