Podczas gdy przyjaciele uciekli życie ratowała mu obca osoba!

Filip Jaśkiewicz krótko przed śmiercią miał zaproponować oskarżonej powrót do domu i zabawę z dwoma dziewczynami - tej treści oświadczenie pojawiło się wśród zeznań złożonych przed Cambridge Crown Court, gdzie trwa proces karny przeciwko Martynie Ogonowskiej. 18-latka oskarżona o pozbawienie życia swojego chłopaka zaprzecza, by miała dopuścić się morderstwa i posiadać nóż w miejscu publicznym.

Martyna Ogonowska odpowiada z wolnej stopy. Oznacza to, że na rozprawy nie jest przywożona przez więzienny konwój. Za zgodą sądu nie trafiła do aresztu. Przychodzi w towarzystwie bliskich i znajomych, którzy udzielają jej wsparcia pomimo ciążących na niej bardzo poważnych oskarżeniach.

18-letnia Polka widząc zainteresowanych sprawą dziennikarzy kryje twarz pod ubraniem wchodząc do sądu. Podczas rozprawy padają pytania o intymne kwestie dotyczące związku pomiędzy Martyną Ogonowską i Filipem Jaśkiewiczem. O ich życiu świadkowie opowiadają ze szczegółami.

Najbardziej dramatyczny moment, chwilę w której Filip Jaśkiewicz został ugodzony nożem, mało kto z nich jednak pamięta ze szczegółami. Osoby, które wówczas znajdowały się w samochodzie wpatrzone były w ekran telefonu. Kiedy oskarżona wybiegła z samochodu przyjaciel pobiegli za nią.

Żadna z trójki osób obecnych na miejscu tragedii nie podjęła się ratowania życia ugodzonemu nożem chłopakowi. Prokurator uważa, że zachowanie Ogonowskiej nie może być w żaden objęte okolicznościami łagodzącymi. Mogła go zacząć ratować, mogła zadzwonić po pomoc, ale tego nie zrobiła.

Szczegóły sprawy opisujemy w najnowszym wydaniu gazety The Polish Telegraph.





Komentarze