Para policjantów z Londynu ukarana za złamanie kwarantanny po powrocie zza granicy

Pandemia koronawirusa zakłóciła życie milionów osób na całym świecie. Globalna społeczność musiała pogodzić się z blokadą krajów, dystansem społecznym i częstszym niż zwykle myciem rąk. Ograniczone zostały możliwości podróży pomiędzy poszczególnymi regionami świata. Wprowadzono różne stopnie kwarantanny stosowanej w przypadku przekraczania granic. O tym, że prawo jest równe wobec wszystkich, przekonała się para policjantów z Londynu, która pochwaliła się w Internecie zdjęciami z pobytu w Rumunii.

Na początku roku głośno zrobiło się wokół nagrania video, na którym zarejestrowano grupę "ciężko pracujących" policjantów. W czasie przerwy gromadnie i bez maseczek ochronnych zebrali się przy stoliku w jednej z restauracji. Pisaliśmy o tym w artykule pt.: "Lockdown 3.0: Zasady, maski, mandaty - policji to nie dotyczy! (VIDEO)".

Sytuacji podobnych do opisanej wyżej zdarzyło się wiele w całym kraju. Policjanci w grupach i bez masek widywani byli zarówno w Londynie jak i w innych mniejszych miejscowościach w kraju. Po każdym z ujawnionych przypadków rzecznicy prasowi poszczególnych jednostek tłumaczyli się później na łamach lokalnych mediów.

Tym razem dwoje policjantów z Londynu, prywatnie para, za swoje postępowanie odpowiedziała przed sądem. Mowa o PC Roberto-Cristian Varvara (l.27) i jego partnerce Special Constable Alexandra Chiriac (l.21). Wezwano ich przed Westminster Magistrates’ Court w związku z 3-dniowym wyjazdem do Rumunii, który miał miejsce w połowie października.

Para odwiedziła rodziców Varvara i pochwaliła się zdjęciami z wyjazdu na portalu Instagram.  Wyjazd i pamiątkowe zdjęcia nie umknęły uwadze PC Lesley Cook z komisariatu Colindale w Londynie, który słyszał jak Varvara lekceważąco odnosił się do ograniczeń zagranicznych wyjazdów. Miał wówczas wzruszyć ramionami jakby go to nie dotyczyło. Później miał stwierdzić, że i tak się wybierze w podróż, o której nikomu nie powie.

Obowiązujące wówczas restrykcje pandemiczne wymagały od podróżnych samoizolacji po powrocie do kraju, której para policjantów nie odbyła. PC Varvara pytany o szczegóły związane z wyjazdem miał stwierdzić, że "kwarantanna nie była wymagana jeśli wyjazd był krótszy niż 72 godziny". Z kolei PC Chiriac przeprosiła za swoje zachowanie. Była przekonana, że są zwolnieni z tych obostrzeń.

Kiedy wyszło na jaw, że para policjantów wybrała się za granicę, zostali oni wysłani na kwarantannę. Do pracy ponownie wrócili 4 listopada. W styczniu ukarano ich grzywną po £1.000 od osoby. Oboje postanowili jej nie zapłacić. Wobec tego w  drodze postępowania sądowego ukarano ich grzywną o podwójnej wysokości po £2.000 od osoby oraz poleceniem pokrycia kosztów sądowych w wysokości £290.

Postępowanie wobec Varvara z Northampton i Chiriac z Pinner z północno-zachodniego Londynu toczyło się w trybie "za zamkniętymi drzwiami". Oznacza to, że wykluczono możliwość obserwacji czynności sądowych przez publiczność oraz media. Rzecznik Scotland Yard potwierdził, że dwoje policjantów z Metropolitan Police podlega toczącemu się obecnie dochodzeniu w sprawie popełnionych wykroczeń.

 




Komentarze