29-letni Polak zastrzelił się kilka miesięcy po rozstaniu z partnerką

Wydarzenia, do których doszło 2 listopada ub.r. zarejestrowała kamera CCTV zamontowana na strzelnicy Tameside Pistol Club w Mossley. Na nagraniu widać jak młody mężczyzna kieruje miniaturową strzelbę w kierunku głowy i oddaje strzał. Ciężko rannego Polaka przewieziono do Salford Royal Hospital, lecz obrażenia odniesione w trakcie dramatycznego zdarzenia okazały się być śmiertelne.

Okoliczności towarzyszące śmierci Emila Malińskiego z Manchester wyjaśniono podczas postępowania przeprowadzonego przed South Manchester Coroner's Court. Pochodzący z Polski elektryk, zapamiętany w klubie jako otwarty, pogodny i charyzmatyczny mężczyzna, przyszedł na strzelnice rankiem 2 listopada 2020 r. Podczas rozmów z członkami klubu strzeleckiego nic nie wskazywało, że planuje popełnić samobójstwo.

Graham Burns, pracownik strzelnicy, zeznając przed koronerem stwierdził, że nie miał nigdy wcześniej żadnych uwag do stanu psychicznego 29-latka, który odbył służbę wojskowa w Polsce. W dniu tragedii Maliński przyniósł na strzelnice własną broń. Jednak po krótkim czasie zapytał Burnsa czy może spróbować postrzelać z 22 milimetrowego Rim Riffle? Po otrzymaniu wskazanej broni i 50 sztuk amunicji udał się na stanowisko strzelnicze.

Będąc już na miejscu oddał 39 strzałów, po czym odczekał do chwili, by inni strzelcy odeszli. Gdy został sam pociągnął za spust. Strzał usłyszał pracujący na terenie obiektu asystent sprzedaży Spencer Marsden, który podszedł w kierunku Malińskiego i spytał czy dobrze się czuje? Polak usiadł na krześle, a pracownik strzelnicy zobaczył ślady krwi. Marsden wezwał pogotowie. Jeszcze przed przyjazdem karetki podjęto reanimację rannego.

Wśród osób próbujących ratować życie Polaka był emerytowany policjant. Reanimację przejęła obsługa wezwanego na miejsce ambulansu. Ranny trafił do szpitala. Strzał spowodował nieodwracalne obrażenia mózgu. Emil Maliński zmarł. Kierownictwo strzelnicy komentując sprawę stwierdziło, że wszystkie zalecenia i przepisy dotyczące użycia broni palnej podczas obecności na terenie obiektu zostały zachowane.

Na mocy paragrafu 11.4 ustawy z 1968 r. osoba może używać miniaturowego karabinu na odległość bez certyfikatu, o ile broń palna nie przekracza kalibru 0,23 cala. Przepisy zawierają również wytyczne dotyczące nadzoru podczas używania karabinów, ale nie określają jasno, jaki poziom nadzoru jest wymagany. W związku z tym rankiem 2 listopada Emil Maliński mógł zostać sam na strzelnicy z obydwoma karabinami.

W dniu tragedii Burns rozmawiał dwukrotnie z Malińskim o jego nowej broni. Rozmowa przeszła następnie na temat palenia papierosów i możliwości, by pozbyć się nałogu. Burns wyszedł później ze strzelnicy, a wiadomość o postrzeleniu otrzymał od Marsdena. W trakcie wyjaśniania okoliczności mogących pchnąć Polaka do desperackiej decyzji wskazano fakt, że w ostatnich tygodniach rozstał się z kobieta, z która był w związku od zeszłego lata.

Informacje o prywatnym życiu Polaka przedstawiła jego bliska znajoma Cara Elliot, która wyjawiła, że kilka miesięcy przed śmiercią rozstał się z partnerką. Związek z poznaną online kobietą, mieszkającą wraz z nieletnim synem w Moss Side, zakończył się co wpłynęła na samopoczucie Malińskiego. 29-latek próbował leczyć depresję kontaktując się z lekarzem GP, który przepisał mu leki antydepresyjne.

W październiku Maliński miał stwierdzić, że znalazł się "w najgłębszym życiowym dołku". Podczas rozmowy z Elliot powiedział też, że "chciałby umrzeć". Potem przestał się odzywać do znajomych i pozamykał swoje konta na portalach społecznościowych. Przed oddaniem strzału w głowę napisał list, który zostawił na strzelnicy. W notatce przeprosił za to co zrobił. W laptopie założył folder "SOS Adrian" nazwany imieniem kuzyna, w którym spisał swoją ostatnią wolę.

Chris Morris, koroner dla South Manchester, na podstawie przedstawionych informacji zakończył postępowanie podsumowaniem, iż 29-letni Polak zmarł na skutek popełnionego samobójstwa. Koroner zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych (Home Secretary) w odniesieniu do braku spójnego ustawodawstwa dotyczącego tego, jak powinna działać strzelnica miniaturowa. Odpowiedź musi być udzielona na piśmie przez ministerstwo w ciągu 28 dni.

Na zdjęciu: Salford Royal Hospital. Fot.Wikipedia.




 




Komentarze