Dzień wolności covidowej oddalony o 4 tygodnie

Boris Johnson, namawiany do oddalenia dnia wolności covidowej, stwierdził wczoraj, że "jeśli nic nie zrobi, to mogą umrzeć tysiące osób". Wyczekiwana przez Brytyjczyków data, wyznaczona pierwotnie na 21 czerwca, została przesunięta o 4 tygodnie. Powodem takiej decyzji jest wysoce zaraźliwy wariant Delta koronawirusa. "Myślę, że rozsądnie jest poczekać jeszcze trochę" - przekonuje premier brytyjskiego rządu, który planuje odwołanie wszystkich restrykcji po 483 dniach od wprowadzenia pierwszego lockdownu.

Decyzję o oddaleniu tzw. dnia wolności covidowej, ogłoszono podczas wczorajszej konferencji prasowej. Premier przekonywał, że na podstawie przedstawionych mu informacji nie będzie potrzeby zwlekać dłużej niż 4 tygodnie. Boris Johnson podkreślił jednak, że rząd jest wysoce zaniepokojony wariantem Delta, który rozprzestrzenia się teraz szybciej niż trzecia fala przewidziana w lutowym planie działania.

"Obserwujemy wzrost liczby przypadków o około 64 procent tygodniowo, a w najbardziej dotkniętych obszarach podwaja się co tydzień" – dodał szef brytyjskiego rządu argumentując dodatkowo podjętą decyzję. "Średnia liczba osób przyjmowanych do szpitali w Anglii wzrosła o 50 procent z tygodnia na tydzień i o 61 procent na północnym zachodzie, co może mieć wpływ na przyszłe wydarzenia".

Premier zwrócił też uwagę na fakt, że wymagana jest ostrożność przy podejmowaniu kluczowych decyzji - "nawet jeśli związek między infekcją a hospitalizacją został osłabiony, nie został zerwany" - wyjaśniał Johnson podczas konferencji. "Jest bez wątpienia jasne, że szczepionki działają, a sama skala wprowadzenia szczepionek sprawiła, że ​​nasza pozycja jest nieporównywalnie lepsza niż w poprzednich falach".

WATCH LIVE: COVID-19 press conference (14 June 2021)




Komentarze