Zapłatą za przemyt kokainy do UK chciał spłacić długi z hazardu

Kolejny polski kierowca zatrzymany został przez brytyjskich celników podczas próby przemytu narkotyków. Podczas kontroli przeprowadzonej w międzynarodowym porcie w Harwich w ciężarówce 29-latka znaleziono 7 kg kokainy. Podczas przesłuchania Łukasz Kowalczyk przyznał, że zgodził się na przewiezienie narkotyków przez granicę, by w ten sposób spłacić długi jakie miał z powodu hazardu.

Łukasz Kowalczyk do Wielkiej Brytanii przypłynął promem z holenderskiego portu Hook of Holland. Polak po przewiezieniu 7 kg kokainy miał otrzymać od swoich zleceniodawców £4.000. Pieniędzmi tymi chciał spłacić długi z hazardu. 29-latek nie osiągnął jednak swojego celu. Narkotyki ujawnili i przejęli brytyjscy celnicy.

Po kontroli przeprowadzonej w lutym tego roku Kowalczyk trafił do aresztu. Spędził tam ponad blisko pół roku. W tym miesiącu wziął udział w rozprawie, która odbyła się przed Chelmsford Crown Court. Obrońca przekonywał sąd, że jego klient nie miał pojęcia o skali operacji i za przemyt sporej ilości narkotyku miał otrzymać relatywnie niską zapłatę.

Podczas rozprawy Polaka nazwano "słabym graczem hazardowym", który uległ osobie spotkanej w barze oferującej mu kolejna ge hazardową - przemyt narkotyku mogący udać się lub nie. Niekarany w przeszłości Kowalczyk skazany został na 6 lat pozbawienia wolności. Pobyt w areszcie zaliczono mu na poczet kary.

Sędzia wygłaszając sentencję wyroku stwierdził, że przyłapanie Polaka podczas pierwszej wyprawy do Wielkiej Brytanii było czymś najlepszym co mogło mu się przydarzyć. "Podejrzewam, że jeśli nie zostałbyś złapany, mógłbyś to zrobić ponownie. W końcu zostałbyś złapany i ukarany za wiele podróży, co znacznie zwiększyłoby wyrok." - powiedział sędzia John Caudle.




Komentarze