Królowa Elżbieta II oficjalnie poparła działalność ruchu BLM

Rodzina królewska z Elżbietą II na czele nie ma w zwyczaju zajmować się polityką. Panująca nad krajem monarchini pozostawia te kwestie rządowi, a swoje zapatrywania polityczne zatrzymuje z dala od opinii publicznej. Zachęca jednak otwarcie brytyjski naród do życia w zgodzie z zasadami, których wyznawanie powinno być mottem każdego mieszkańca Wielkiej Brytanii. Do królewskiego zestawu wyznawanych wartości dołączono właśnie poparcie dla ruchu BLM, który jest przeciwny przejawom rasizmu.

Ruch Black Lives Matters powstał po tym jak w Stanach Zjednoczonych policja dokonując zatrzymania czarnoskórego mężczyzny nadużyła siły i doprowadziła do jego śmierci. Zmarły w maju 2020 r. George Floyd stał się symbolem dla osób nie będących w stanie pogodzić się z rasizmem. W wielu krajach na świecie doszło do protestów i zamieszek.

Członkowie ruchu BLM nawoływali do usunięcia pomników znanych osób, które zapisały się w historii Wielkiej Brytanii jako rasiści, którzy pobijali odległe lądy, więzili i sprzedawali czarnoskórych. W czerwcu ub.r. w Bristolu obalono pomnik znanego handlarza niewolników Edwarda Colstona, który później wrzucono do rzeki.

W miejsce obalonego pomnika Colstona członkowie ruchu BLM ustawili postać jednej z najbardziej zagorzałych aktywistek. Na pustym cokole ustawiono postać Jen Reid, która jako pierwsza wskoczyła tam po obaleniu Colstona. Burmistrz Bristolu nakazał jednak usunięcie pomnika, bo został on tam ustawiony nielegalnie.

Do kolejnych głośnych protestów doszło później w Londynie. Brytyjskim kibicom nie spodobało się, że ruch BLM zamierza oszpecić pomnik Winstona Churchila. Kiedy ultrasi ogłosili, że przyjeżdżają do stolicy ruch BLM odwołał swój oficjalny marsz przez Londyn. Mimo wszystko doszło jednak do szeregu incydentów, w których interweniowała policja.

BLM pomimo szeregu kontrowersji zagościł na stałe na stadionach, na których rozgrywane są mecze piłki nożnej z udziałem angielskiej drużyny narodowej. Piłkarze klękają, przyjmując pozycję "take na knee", a to nie podoba się wszystkim kibicom, którzy tak jak ostatnio na Węgrzech i w Polsce "wybuczeli" taką postawę.

W obronie klękających piłkarzy staje brytyjska prasa wytykając zawodnikom z drużyn reprezentujących inne kraje, że nie są w stanie kleknąć i zaprotestować przeciwko rasizmowi. Przed ostatnim meczem z Polską na wyspach brytyjskich pisano, że angielscy piłkarze są nawet gotowi na głośne gwizdy.

Kryminalna przeszłość George'a Floyd'a jest dziś niemalże całkowicie pomijana kiedy mówi się o ruchu BLM, który zaistniał po jego śmierci. Stało się to tym bardziej zauważalne po wyroku amerykańskiego sądu, który skazał byłego policjanta Dereka Chauvina na 22,5 roku więzienia za morderstwo.

Nie mówi się również o tym, że po zorganizowanej w Bristolu kweście pieniężnej zniknęło £30.000 zebrane na portalu GoFundMe. Śledztwo w tej sprawie w połowie sierpnia wszczęli policjanci z Avon and Somerset Police. Zatrzymano 20-letnią kobietę, która miała związek ze zniknięciem pieniędzy.

Oficjalne stanowisko Królowej Elżbiety II, o udzieleniu poparcia ruchowi BLM, zostało przedyskutowane w rodzinie królewskiej. Informacje te podczas wywiadu udzielonego stacji telewizyjnej Channel 4 potwierdził Sir Kenneth Aphunezi Olisa.

Na zdjęciu: Królowa Elżbieta II, rzeźba przedstawiająca postać Jen Reid z uniesioną ręką po "zwycięstwie" w Bristolu, w tle obalony pomnik Edwarda Colstona,




Komentarze