Zbiorniki na stacjach osuszono paniką, by wprowadzić nowy typ paliwa

Rządowy plan redukcji emisji gazów cieplarnianych zakłada całkowity zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi od 2030 r. Zanim to nastąpi wdrażane są rozwiązania zmniejszające szkodliwy wpływ spalin na środowisko. Jednym z nich jest zmiana standardu paliw z E5 na bardziej przyjazny środowisku E10 z większą zawartością etanolu. Nowe paliwo w części kraju dostępne jest już od bieżącego lata. W Irlandii Północnej będzie ono dostępne na początku przyszłego roku. O nowym standardzie mówi się jednak mniej niż o kryzysie i brakach paliwowych.

Premier Boris Johnson w jednej z najnowszych wypowiedzi stwierdził, że ostatnie braki paliw spowodowane są zwiększonym popytem. Zbiorniki na wielu stacjach opróżniono do zera, bo w mediach podano, że największe koncerny paliwowe zamykać będą swoje stacje. BP ogłosiło zamknięcie 20 punktów sprzedaży, a czarny scenariusz niedoborów paliw miał nie ominąć indywidualnych sprzedawców paliw, którzy wręcz obawiali się o swoją przyszłość.

Kryzys zbiegł się z wprowadzaniem na rynek nowego standardu paliwa. Mowa o E10 zawierającego 10% etanolu, który czyni to paliwo mniej szkodliwym dla środowiska. Szczegóły wprowadzenia nowego standardu na stronach rządowych podano już w lutym br, a treść publikacji została zaktualizowana w połowie lata "E10 petrol explained". Kierowcy mogą sprawdzić czy ich pojazd dostosowany jest do użytkowania E10 oraz jakie cele mają zostać osiągnięte dzięki tej zmianie.

Co ciekawe, w treści pada stwierdzenie, że nie ma zagrożenia ze zmieszania dwóch standardów paliw tj. E5 i E10 w jednym baku pojazdu. O ile w kilkudziesięciolitrowym zbiorniku "mikstura" standardów zostanie zużyta w tempie spalania danego pojazdu, o tyle mieszanki nie dałoby się sprzedać na stacjach paliw, które po licznych medialnych doniesieniach o kryzysie paliwowym w szybkim tempie sprzedały paliwo E5 do ostatniej kropli, a nawet wprowadzano limity.

Czy kierowcy są świadomi zmian standardu i czy ich samochody będą dobrze sobie radzić z E10? Otóż jak przekonuje rząd, zasilane paliwem pojazdy produkowane po 2011 r. są w 95% dostosowane do spalania E10 czyli o największej zawartości alkoholu. Jeśli jednak pojazdy są starsze, to ich posiadacze nadal będą mogli nabyć paliwo w standardzie E5. Dystrybutory będą posiadały oznaczenia rozróżniające ich standardy.

Czy zatem panika towarzysząca wykupywaniu paliwa w ostatnich tygodniach była z góry zaplanowana z wykorzystaniem mediów, które podały, że zbiorniki wysychają ponieważ brakuje kierowców ciężarówek? Warto zwrócić uwagę, że "kryzys paliwowy w UK" zaczął się od ogłoszenia zamknięcia 20 stacji paliw BP. Czy tak szybko, w kilka dni możliwe było wytypowanie punktów sprzedaży, które zawieszą lub całkowicie zakończą działalność?

BP nie jest jedyną brytyjską marką, która w ostatnich latach podjęła decyzję o zmniejszeniu ilości punktów handlowych. Niektóre marki przejęto, tak jak np.: House of Fraser, który kupiony został przez właściciela Sports Direct, a inne całkowicie zniknęły z rynku. Ostatnią z nich jest GAP.  Problemy nie ominęły sieci Topshop, TM Lewin, Monsoon, Aldo, Debenhams i szeregu innych które kolejno ogłaszały stan upadłości.

Oczywistym jest, że marki odzieżowe różnią się od firm działających na rynku paliw. O sprzedaży w tych pierwszych decydują przemijające trendy, a paliwo sprzedawać będzie się praktycznie cały czas. Jednak czy komunikat o zamknięciu 20 stacji paliw BP (tych nierentownych) mógł wywołać paniczne tankowanie? Wszystko wskazuje, że dla brytyjskiego społeczeństwa pamiętającego problemy z zakupem papieru toaletowego i wody, tyle najwyraźniej wystarczyło.

W osuszonych podczas panicznego tankowania zbiornikach na stacjach paliw znajdzie się wkrótce paliwo o standardzie E10. Do rozwiezienia benzyny nie garną się jednak zbytnio kierowcy z Europy. Premier Boris Johnson próbował zachęcić ich 3 miesięczną wizą i kilkoma tysiącami etatów. Oferta okazała się być zbyt mało atrakcyjna. Rząd przewiduje, że problemy z niedoborem paliw lub zmiennym poziomem zaopatrzeń mogą potrwać aż do świąt Bożego Narodzenia.

Zmiana standardu z E5 na E10, według obliczeń rządowych, w skali korzyści dla środowiska jest porównywalna do usunięcia z brytyjskich dróg 350.000 pojazdów.

Katie Hopkins: What’s the ‘fuel crises’ REALLY all about?




Komentarze