Marnuje się mleko, zabijane są zdrowe świnie, a prosięta są usypiane

Wystarczyło kilka miesięcy od ogłoszenia "dnia wolności covidowej", by mieszkańcy Wielkiej Brytanii mogli się przekonać, że zamiast długo wyczekiwanego powrotu do normalności przyjdzie im się zmierzyć z problemami będącymi skutkiem braku kierowców ciężarówek i osób chętnych do pracy. Po niedoborach towarów w sklepie i paliwa na stacjach benzynowych, kolejne problemy pojawiają się w branży producentów mięsa i mleka.

Z najnowszych doniesień medialnych wynika, że problem związany z brakiem pracowników obejmuje kolejne branże. O setkach zdrowych świń, które są zabijane, a ich młode usypiane informuje The Guardian ("Hundreds of healthy pigs slaughtered amid UK shortage of abattoir workers"), który w ślad za farmerami alarmuje, iż 120.000 zwierząt pójdzie pod nóż i nie trafi do sprzedaży, bo brakuje rzeźników.

W podobnym tonie, ostrzegawczym, Sky News powiadomił o marnowaniu mleka, które trafiło do ścieków ponieważ brakuje kierowców ciężarówek, którzy z mleczarni mogli by je zawieźć do zakładów produkcyjnych ("Dairy farmers forced to pour tens of thousands of litres of milk away due to HGV driver shortage and rising costs and labour shortages"). Angielscy mleczarze w ostatnich 2 miesiącach wylali do kanałów 40.000 litrów mleka.

Dwa tygodnie temu informowaliśmy o tym, że dyrektor naczelny Brytyjskiego Stowarzyszenia Przetwórców Mięsa ostrzegał, iż producentom mięsa pozostało od 5 do 15 dni zapasu CO2, który używany jest do humanitarnego uboju zwierząt hodowlanych. Przy użyciu gazu ubijanych jest 80% świń i drobiu, a jego brak miał przełożyć się na niedobór produktów w brytyjskich sklepach ("Za dwa tygodnie w brytyjskich sklepach może zabraknąć mięsa").

Nadchodzącym problemom czoła próbował stawić brytyjski rząd i premier Boris Johnson. Ogłoszono, że 5 tys. kierowców z Europy będzie mogło aplikować o 3-miesięczną wizę, a dodatkowego wsparcia miało udzielić wojsko. Po kilkunastu dniach ogłoszono, że o uczestnictwo w specjalnym programie wizowym wystąpiło zaledwie 127 kierowców. ("Na wezwanie Borisa Johnsona odpowiedziało zaledwie 127 kierowców").

O ile niedowiezione na stacje benzynowe paliwo nie zmarnuje się u producenta, o tyle nieodebrane produkty od producentów żywności mogą szybko ulec zniszczeniu. Przed opuszczeniem przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej informowano, że w brytyjskich sadach gniją setki ton owoców. W trakcie lockdownu, kiedy pozamykano puby, informowano o wylewaniu piwa do ścieków. Dziś do kanału wylewa się mleko, a świnie ubija się po to, by trafiły do utylizacji.

Pomimo obserwowanych problemów premier Boris Johnson uważa, że nadchodzące święta Bożego Narodzenia będą lepsze niż poprzednie. Podczas ostatniej konferencji Patrii Konserwatystów podkreślił, że Wielka Brytania przed rokiem 2035 powinna być zasilana prądem jedynie ze źródeł odnawialnych, a rządowy plan redukcji emisji gazów cieplarnianych zakłada całkowity zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi od 2030 r.

Polish Lorry Driver (breaksdown) Literally on BBC traffic cops




Komentarze