Oszust ubezpieczeniowy z Cambridge, który za cel wziął polskich emigrantów ze słabym j.angielskim

"Ubezpieczenia samochodowe, tanio, szybko i skutecznie" - z ogłoszeniami tej lub podobnej treści zamieszczanymi w Internecie spotkało się wielu polskich Internautów, którzy poszukiwali pomocy w znalezieniu taniej i wszechstronnej oferty. Niejednokrotnie zdarzało się, że dokonanie wpłaty nie było równoznaczne z otrzymaniem polisy tak atrakcyjnej jak obiecywał to broker z reklamy. Przed Sądem Koronnym w Cambridge skazano właśnie 51-letniego oszusta, który zarabiał sprzedając fałszywe lub nieważne polisy ubezpieczenia samochodu.

Marek Complak działający pod pseudonimem "David Broker" zatrudniał inne osoby, by pozyskiwały dla niego klientów potrzebujących wykupić polisę ubezpieczeniową. Kiedy okazało się, że jego usługi były nastawione na zysk, a nie na jakość usług i zadowolenie zleceniodawców działalnością "brokera" zainteresowała się policja.

Śledztwo w sprawie zgłoszonych oszustw podjęła specjalna grupa Insurance Fraud Bureau (IFB), która ustaliła, że celem podejrzanego o nieuczciwe praktyki mężczyzny były osoby z grupy polskich emigrantów, a wśród nich te ze słabą znajomością języka angielskiego. Oferowano im fałszywe lub nieistniejące polisy.

"Complak bezwstydnie wykorzystywał wrażliwych członków społeczności tylko po to, by szybko zarobić na ich wydatkach i cierpieniach. Cieszę się, że mogę powiedzieć, że sprawiedliwość została wymierzona dzięki wspólnym wysiłkom Departamentu Egzekwowania Nadużyć Ubezpieczeniowych (IFED) City of London Police, wspieranym przez IFB i branżę ubezpieczeniową."  – Stephen Dalton powiedział szef wywiadu i śledztw Insurance Fraud Bureau (IFB).
"Mam nadzieję, że służy to jako ostrzeżenie dla każdego, kto uważa, że ​​popełnienie oszustwa ubezpieczeniowego jest akceptowalnym sposobem zarabiania na życie – nie ujdzie mu to płazem”.

Fałszywy broker został aresztowany przez funkcjonariuszy IFED po wielu zgłoszeniach do krajowego centrum zgłaszania oszustw i cyberprzestępczości w Wielkiej Brytanii, Action Fraud. Raporty te obejmowały informacje od zrekrutowanych agentów Complaka, którym zapłacono opłaty za polecenie, zanim odkryli, że firma nie jest legalna.

Jedna z przedstawicielek w Liverpoolu otrzymała ponad 600 funtów za 14 skierowań. Jednak później skontaktowali się z nią klienci, którzy mieli problemy z polisą, w tym z zajęciem ich samochodów po zatrzymaniu przez policję.

"Complak udowodnił, że jest osobą wyrachowaną i nieuczciwą" - powiedział detektyw konstabl Peter Gartland, który prowadził śledztwo w sprawie w ramach IFED. "Przeprowadzka do nowego kraju może być zniechęcająca, szczególnie jeśli chodzi o kwestie praktyczne, takie jak założenie ubezpieczenia samochodu. Ofiary Complaka myślały, że znalazły legalnego brokera, który może przeprowadzić je przez cały proces i pomóc pokonać barierę językową. W rzeczywistości natknęli się tylko na oszusta".

W międzyczasie rozpocznie się postępowanie na podstawie ustawy o dochodach z przestępstwa w celu odzyskania nielegalnie uzyskanych środków. Poza wyrokiem więzienia dla Complaka, zastosowano również prawną możliwość dochodzenia odzyskania pieniędzy pochodzących z oszustwa.

Marek Complak, zamieszkały przy Almond Grove, Bar Hill, Cambridge, został skazany przez Sąd Koronny w Cambridge na dwa lata i sześć miesięcy więzienia za pranie brudnych pieniędzy w wyniku jego działalności typu "ghost broker", której celem byli obywatele polscy mieszkający w Wielkiej Brytanii.

Na zdjęciu: Marek Complak (l.51) (Fot. City of London Police)




Komentarze