"To nie pandemia! Emerytom wstrzykiwano midazolam!" - twierdzi dyrektor zakładu pogrzebowego z Milton Keynes

John O’Looney z Milton Keynes Family Funeral Services podważa istnienie pandemii koronawirusa podając informacje bazujące na faktach z codziennej pracy swojego zakładu. Nagranie z jego udziałem obejrzano już 1,2 mln razy. Przedsiębiorca opowiada o podejrzeniu dokonania morderstwa tysięcy osób, którym podano Midazolan i jak twierdzi "nie było potrzeby silnej sedacji w celu intubacji, ponieważ nie było respiratorów".

Dyrektor zakładu pogrzebowego z Milton Keynes twierdzi, że w 2020 r. kiedy wzrosła liczba telefonów do jego zakładu i przez trzy tygodnie kontaktowano się z nim codziennie, a NHS w tym czasie zwiększył o 1000% zamówienia na zakup leku uspokajającego Midazolam, który stosowany jest jako środek znieczulający do sedacji przytomnej lub dodatek do znieczulenia ogólnego.

Przedsiębiorca, który w ub. roku udzielił wywiadu BBC uważa, że współpracując przez szereg lat z koronerem, wielokrotnie miał do czynienia ze zwłokami i nigdy nie ubierał masek ochronnych. Wirusy i choroby zakaźne u zmarłych nie były wówczas żadnym problemem. Maski zakładano jedynie z uwagi na przykry zapach.

Tymczasem gdy odwiedziła go ekipa telewizyjna to poproszono go o wystąpienie przed kamerą po ubraniu stroju ochrony osobistej PPE (Personal Protection Equipment), choć nie był on wówczas potrzebny. Założył więc na swoje codzienne ubranie foliowy fartuch i maskę z goglami (artykuł BBC z kwietnia 2020 r.).

W ostatnio udzielonym wywiadzie dyrektor John O'Looney's, opowiada nie tylko o osobach starszych, ale też o osobach w średnim wieku i dzieciach, które również objęto programem szczepień. Rozmowa przeprowadzona za pośrednictwem Internetu trafiła na portal Bitchute ("Blow The Whistle"), który jest wolny od restrykcji kontrowersyjnych treści. Dzięki temu nagranie obejrzano już ponad 1,2 mln razy.

Osobę dyrektora i udzielony przez niego we wrześniu wywiad wspomina się dziś na stronach niezależnego portalu - "paradyzja.com", gdzie padają stwierdzenia o "masowym morderstwie". O Johnie O'Looney'u pisze też Irish Times, który nazywa go "twórcą szeregu teorii spiskowych". O byłym profesorze z UDC (University College Dublin) i jego wywiadzie wspomina się też na stronach publikujących sprostowania treści mających charakter fałszywy (fact check).
 




Komentarze