Rzeźnicy mile widziani w UK - rząd gotowy wydać 800 wiz tymczasowych

Z powodu braku rzeźników i pracowników przetwórni mięsa hodowcy z UK musieli zabić ostatnio 6.600 zdrowych zwierząt, które gotowe były do uboju i dalszej produkcji. Mięso zostało zutylizowane z uwagi na brak możliwości dalszego przetworzenia. W ostatnim komunikacie brytyjskiego stowarzyszenia hodowców świń NPA zawarto ostrzeżenie, ze podobny los może spotkać kolejne 160 tys. świń. W odpowiedzi na zasygnalizowane problemy rząd poinformował, że jest gotów wydać 800 tymczasowych wiz dla rzeźników z zza granicy. 

Przed tygodniem w ślad za brytyjskimi mediami informowaliśmy, że "Marnuje się mleko, zabijane są zdrowe świnie, a prosięta są usypiane". Dziś wiadomo już jak zareagował rząd na ostrzeżenia wydane przez NPA. Otóż ministrowie i przewodzący im premier zadecydowali, że dla zagranicznych rzeźników chętnych podjąć pracę w UK wydane zostaną tymczasowe wizy. Mowa o gotowości przyjęcia 800 osób, które zdecydują się na przyjazd do Wielkiej Brytanii.

Czy plan awaryjny rządu odnośnie wiz tymczasowych dla rzeźników spotka się z większym zainteresowaniem aniżeli było to w przypadku kierowców ciężarówek, którym zaoferowano 5 tysięcy tymczasowych wiz, a zaledwie 127 podjęło wyzwanie? ("Na wezwanie Borisa Johnsona odpowiedziało zaledwie 127 kierowców") Na udzielenie odpowiedzi na to pytanie trzeba będzie zaczekać. Wiadomo, że rzeźnicy mogliby rozpocząć pracę już od listopada.

W ostatniej dekadzie w Wielkiej Brytanii spożycie mięsa spadło o 17%. W 2018 r. ostrzegano, że konsumpcja mięsa czerwonego (wieprzowina) i wysokoprzetworzonego znacząco przekracza zalecany poziom. Ze względów zdrowotnych konsumentom zalecano, by obniżyli spożycie nawet o 30%. Największymi mięsożercami były osoby urodzone w latach pomiędzy 1980 i 1990 r. Wśród urodzonych po roku 1999 konsumpcja mięsa wzrastała sporadycznie.

W 2017 r. na wyspach brytyjskich spożyto 1,7 miliona ton wieprzowiny i 1,2 miliona ton wołowiny. 6-miesięczny tucznik, który osiąga wagę użytkową i może być przeznaczony na ubój, waży ok. 100kg. Jak poważny jest problem uboju i utylizacji mięsa, o którym poinformowało stowarzyszenie NPA? Wobec powyższych danych ubój tysięcy świń względem rocznego spożycia to zmarnowanie znacznej części produkcji.

Kto zatem straci najwięcej na niedoborze rzeźników, hodowcy zwierząt i przetwórnie wieprzowiny, a może konsumenci? Pod kątem finansowym największe straty poniesie branża mięsna, ponieważ nie przetworzy i nie sprzeda mięsa. Konsumentom przyjdzie zmierzyć się z niedoborem produktu w sklepach lub z decyzją o zmianie diety. Straty wizerunkowe poniesie też premier, jeśli kolejny raz okaże się, że oferta 800 tymczasowych wiz okaże się być mało zachęcająca.




Komentarze